Szef jednego ze związków zawodowych w KGHM jest zakażony koronawirusem. Wszystkie osoby, które miały z nim kontakt, zostały już odizolowane.
Koronawirus przyjechał z Warszawy, gdzie związkowcy spotkali się z wicepremierem Jackiem Sasinem. Przedstawiciele miedziowej załogi poruszali tam m.in. temat zniesienia podatku od wydobycia kopalin. Wicepremier rozmawiał też ze związkowcami z Górnego Śląska. Efektem tych rozmów była kwarantanna Sasina:
Ucinając spekulacje: podczas roboczego spotkania z przedstawicielami górniczych związków zawodowych, jakich ostatnio wiele, miałem kontakt z osobą zakażoną #koronawirus. Obecnie odbywam kwarantannę. Odpoczynku nie planuję – pracuję na regularnych obrotach w formie zdalnej.
— Jacek Sasin (@SasinJacek) May 25, 2020
Badania ostatecznie potwierdziły, że Jacek Sasin sam nosicielem koronawirusa nie był, ale po powrocie z Warszawy dwóch innych związkowców KGHM poinformowało pracodawcę, że nie przyjdą do pracy z uwagi na ryzyko, że zostali zakażeni. U trzeciego wyniki testów wykazały obecność SARS-CoV-2 – działacz przebywa w tej chwili na kwarantannie. Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym KGHM, wszyscy pracownicy holdingu, którzy mieli z nim kontakt od czasu jego powrotu ze stolicy, zostali prewencyjnie odizolowani. Dotyczy to m.in. przedstawicieli innych związków pracujących w tym samym budynku:
– Nie chodzimy do pracy. Dziś o godzinie 9 rano pobrano nam wymazy, jutro około 13 mają być wyniki. Jesteśmy przekonani, że będą negatywne i w środę będziemy mogli wrócić do pracy – mówi Piotr Trempała ze Związku Zawodowego Pracowników Dołowych przy Zakładach Górniczych Rudna.
źródło: Lubin.pl