Przed wakacjami uczniowie nie wrócą do szkół. Co z zakończeniem roku?

– Nie ma już potrzeby przywracania tradycyjnych zajęć w szkołach w tym roku szkolnym. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe od września – poinformował na konferencji minister edukacji Dariusz Piontkowski. Indywidualną sprawą każdej placówki pozostają natomiast kwestie organizacji zakończenia roku szkolnego, rozdania świadectw uczniom czy przeprowadzenia rad pedagogicznych.

Tym razem tradycyjnego apelu na zakończenie roku szkolnego w wielu placówkach nie będzie. Na zdjęciu uczniowie z Zespołu szkół Integracyjnych w Lubinie w 2018 r.

Minister wskazał, że podczas przeprowadzania egzaminów maturalnych (od 8 czerwca) i ósmoklasisty (od 16 czerwca) będą dni wolne od zajęć dydaktycznych. – W tych kilku dniach uczniowie nie będą realizowali kształcenia na odległość. Do tego jest jeszcze Boże Ciało, co powoduje że według nas nie było już potrzeby przywracania tych tradycyjnych zajęć w szkołach – mówił Piontkowski.

– Przypomnę, że jest możliwość odbywania konsultacji, one będą mogły się odbywać do końca zajęć dydaktycznych, ale już fizycznie w dużych grupach całe klasy nie wrócą do szkół przed wakacjami. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe już od września tego roku – dodał szef MEN.

Z powodu epidemii od 12 marca zawieszone są zajęcia stacjonarne w szkołach. Od 25 maja w podstawówkach są organizowane zajęcia dla uczniów klas I-III. Forma zajęć dla nich ma zależeć od warunków epidemicznych w gminie i od możliwości spełnienia wytycznych sanitarnych. Organizowane są też w szkołach stacjonarne konsultacje dla uczniów. Jednocześnie nadal prowadzona jest nauka zdalna.

Chętnych na powrót do szkoły było jednak niewielu. Jak przekazał nam Andrzej Pudełko, naczelnik wydziału oświaty lubińskiego ratusza, w dziewięciu tutejszych podstawówkach z tej możliwości w ostatnich dniach skorzystało tylko 115 spośród 2 tysięcy uczniów nauczania początkowego, co stanowi niespełna 6 procent. Równie niskie było też zainteresowanie konsultacjami, na które zdecydowało się zaledwie 50 z 700 ósmoklasistów.

Iwona Kędzierska, dyrektor SP nr 1. Fot. archiwalne z 2019 r.

Wiadomo już, że dzieci przed wakacjami nie wrócą już do szkół, a zajęcia ograniczą się tylko do zdalnych. Rodzi się tu pytanie, jak tym razem będzie wyglądać zakończenie roku szkolnego, rozdania świadectw uczniom czy organizacja klasyfikacyjnych rad pedagogicznych.

Okazuje się, że decyduje o tym dyrektor szkoły czy placówki edukacyjnej. Jak wyjaśniła rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska „dyrektor może ustalić odbiór świadectw w trybie indywidualnym” oraz „wyznaczyć godziny odbioru świadectw dla danej klasy czy grupy uczniów”.

– Mamy kilka pomysłów. Akurat rady pedagogiczne już od początku pandemii prowadzimy zdalnie za pośrednictwem specjalnej platformy. One nam się sprawdzają i w takiej formie przeprowadzimy też w czerwcu – mówi Arkadiusz Tomczuk, dyrektor szkoły Podstawowej nr 7 w Lubinie. – Natomiast jeśli chodzi o zakończenie roku to rozważamy zorganizowanie małej akademii, skierowanej tylko do uczniów, którzy zostali w jakiś sposób wyróżnieni. Chodzi o to, by zmieścić się w limicie 150 osób. Oczywiście to dobrowolnie i za zgodą rodziców. Nie będziemy nikogo zmuszać. Natomiast pozostałym uczniom przekażemy świadectwa w taki sam sposób, w jaki przekazywaliśmy książki. Będą wyznaczone terminy i godziny dla poszczególnych klas – dodaje.

Tradycyjnego apelu na zakończenie roku szkolnego w ogóle nie przewiduje Szkoła Podstawowa nr 1 w Lubinie. – Ustalony zostanie grafik godzinowy dla każdej klasy. Uczniowie będą poinformowani, kiedy i gdzie mają się zgłaszać po odbiór świadectw – mówi dyrektor placówki Iwona Kędzierska.

W tej szkole rada pedagogiczna także odbędzie się zdalnie poprzez platformę internetową.

Dodaj komentarz

*

code