Troje dzieci uciekło do lasu na wagary. Rozpaliły ognisko, co skończyło się ogromnym pożarem. W tym czasie dwoje z nich zagubiło się w lesie. Do akcji ruszyły wszystkie służby: straż pożarna, policja, pogotowie, leśnicy oraz wydział zarządzania kryzysowego. To scenariusz powiatowych ćwiczeń ratowniczo-gaśniczych i poszukiwawczych pod kryptonimem „Przemkowskie Moczary 2016”.
Odprawa przed ćwiczeniami ratowniczo-gaśniczymi i poszukiwawczymi „Przemkowskie Moczary 2016” odbyła się w polkowickim starostwie, gdzie omówiono szczegóły akcji.
– Na tych ćwiczeniach będą dwa epizody. Jeden z nich to pożar lasu, a drugi to akcja poszukiwawcza dwójki dzieci, które zagubiły się w przemkowskim lesie – opowiada Sylwester Jatczak, Komendant Powiatowy PSP w Polkowicach.
Same ćwiczenia odbyły się na terenie Przemkowskiego Parku Krajobrazowego. Razem ze strażakami akcję poszukiwawczą prowadzili polkowiccy policjanci.
– W akcji poszukiwawczej użyliśmy psa policyjnego, który w pierwszym etapie podjął ślad i tropił przestępcę, a następnie zatrzymał go – mówi Waldemar Cichocki, zastępca Komendanta Powiatowej Policji w Polkowicach.
Celem manewrów jest m.in. sprawdzenie jak w praktyce współpracują ze sobą wszystkie służby.
– Chodzi o sprawdzenie procedur ujętych w powiatowym planie ratowniczym, czy one nadal są aktualne i co możemy poprawić, żeby nasze służby, inspekcje i straże mogły pracować spokojnie, a ich działania były skoordynowane – wyjaśnia Bernard Nowak, szef Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Polkowicach.
– Doskonalimy w ten sposób swoje umiejętności. Współpraca z policją jest bardzo istotna, ćwiczymy łączność, która w takich sytuacjach jest bardzo ważnym elementem – dodaje Tomasz Lewandowski, dowódca jednostki ratowniczo- gaśniczej w Polkowicach.
Powiatowe manewry zakończyły się odprawą i podsumowaniem w Ostaszowie.
Zobacz także na
UR/DJ







