Podatek miedziowy: ma być więcej

KGHM wciąż będzie płacił podatek od wydobycia niektórych kopalin. Wiceszef Ministerstwa Aktywów Państwowych Zbigniew Gryglas jest zdania, że jego zniesienie byłoby możliwe, gdyby spółce brakowało środków na inwestycje, ale w jego ocenie obecna sytuacja nie wymaga tu żadnych zmian.

– Polska powinna korzystać ze swoich zasobów – stwierdził polityk na antenie radia Wnet.fm. – To jest majątek wszystkich Polaków i powinniśmy wszyscy z niego korzystać w określony sposób.

Gdy prowadząca rozmowę dziennikarka przypomniała mu, że w 2012 r. Prawo i Sprawiedliwość ostro krytykowało ówczesny rząd PO-PSL za wprowadzenie tej daniny, Gryglas odpowiedział:

– Patrzymy na to racjonalnie. Jeżeli byłaby sytuacja, że firma miałaby ograniczone środki inwestycyjne, to nie wykluczamy wycofania się z tych rozwiązań, ale na razie nie ma takiej potrzeby.

Koszt powstania kopalni takiej jak w realizowanym obecnie przez spółkę projekcie Głogów Głęboki – Przemysłowy wynosi około 1,5 mld. Kilka tygodni temu w mediach pojawiły się doniesienia, że za zniesieniem podatku lobbują inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych, dla których jest on barierą wejścia na polski rynek wydobywczy. „Rzeczpospolita” podała nawet, że dotarła do listu, jaki w tej sprawie amerykańscy kongresmeni napisali do Mateusza Morawieckiego. Na razie jednak rząd nie zamierza rezygnować z pokaźnego wpływu do krajowej kasy. Projekt tegorocznego budżetu państwa zakłada, że KGHM zapłaci fiskusowi 1,7 mld zł. Plan na rok 2019 wynosił 1,4 mld i do listopada firma zrealizowała go już z niewielką nawiązką. Sprawozdania za cały zeszły rok Ministerstwo Finansów jeszcze nie opublikowało.

Uwolnienie KGHM od podatku „miedziowego” to temat, który stale powraca od 2015 r., kiedy przyszła premier Beata Szydło zapowiedziała zniesienie tej daniny w czasie przedwyborczej wizyty w Lubinie. Do tej pory ustępstwo ze strony rządu wyniosło 15 proc., czego zażądali od PiS Bezpartyjni Samorządowcy w zamian za koalicję w dolnośląskim sejmiku.

Przed wyborami samorządowymi w 2018 r. politycy PiS, w tym premier Mateusz Morawiecki i lubiński poseł Krzysztof Kubów, zapowiedzieli, że spółka będzie mogła odliczać od tego podatku 5 proc. wartości darowizn przekazywanych samorządom z Zagłębia Miedziowego. Zmiany te miały wejść w życie 1 czerwca ubiegłego roku, ale jeszcze w październiku 2018 r. rządowy projekt ustawy w tej sprawie utknął na sejmowej ścieżce legislacyjnej.

Dodaj komentarz