Dziesięć zastępów straży pożarnej gasiło pożar na kopalni Lubin. Paliła się hala w elektrociepłowni. Najprawdopodobniej awarii uległy urządzenia grzewcze na terenie zakładu. Mieszkańcy Lubina pozbawieni są ogrzewania i ciepłej wody. Szczegóły wkrótce.
—-
W Polkowicach uruchomiono specjalne bloki, aby mieszkańcy jak najszybciej odzyskali ogrzewanie i ciepłą wodę.
—-
Dwie osoby trafiły do szpitala. Ich stan jest stabilny, przebywają na oddziale MCZ w Lubinie.
—-
Pacjenci Miedziowego Centrum Zdrowia są bezpieczni. Szpital uruchomił własne ogrzewanie. Natomiast w lecznicy przy ulicy Bema jest zimno. Jednak planowane operacje i zabiegi nie zostaną odwołane.
—-
– Prawdopodobnie doszło do awarii turbiny wytwarzającej ciepło. Wewnątrz niej zapalił się olej. Ogień przedostał się do sterowni. Paliły się także kable pod podłogą – mówi Marek Kamiński, pełniący obowiązki komendanta PSP w Lubinie.
—
– Na hali jest pięć kotłów. Dwa pracowały – tyle jest potrzebne żeby zasilić Lubin w ciepło. Awarii uległ system zasilania i sterowania trzema kotłami. W tym dwoma, które zasilały miasto – informuje Anna Michalska, kierownik działu marketingu Energetyki.
Nieoficjalnie koszty naprawy szacuje się w milionach złotych.









