KUNICE. Za matactwo grozi jej surowa kara

wypadek peugeot 008Z miłości do męża chciała wziąć na siebie jego winę. Okłamała policjantów i teraz surowe konsekwencje grożą nie tylko 25-latce, ale i o dziesięć lat od niej starszemu mężczyźnie.

We wtorek przed południem legnicka policja otrzymała informację o wypadku drogowym, który miał miejsce w Szczytnikach nad Kaczawą. Na miejscu mundurowi zastali leżącego w rowie rozbitego opla oraz małżeństwo, które miało jechać tym samochodem.

– W trakcie wykonywanych czynności kobieta poinformowała, że to ona prowadziła samochód, a mąż siedział obok na fotelu pasażera – relacjonuje oficer prasowy legnickiej policji, podinspektor Sławomir Masojć. – W pewnym momencie zjechała do rowu i dachowała. W trakcie wypadku nikomu nic się nie stało. Po wykonanych czynnościach małżeństwo odjechało do domu – dodaje rzecznik.

Policjanci ustalili jednak inny przebieg zdarzenia. Okazało się, że samochód prowadził 35-letni mąż kobiety, który najprawdopodobniej znajdował się pod wpływem alkoholu. Żona w tym czasie przebywała w domu. W pewnym momencie mężczyzna wjechał do rowu i dachował. Kiedy wydostał się z rozbitego samochodu zadzwonił po żonę, która przyjechała na miejsce wypadku i przekazała funkcjonariuszom nieprawdziwe informacje.

W związku z ustaleniami, mężczyznę zatrzymano w jego domu. Badanie trzeźwości wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Okazało się również, że kierował pomimo cofniętych mu przez starostę uprawnień, co według nowych przepisów jest przestępstwem.

Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie. Grozi mu kara pozbawienia wolności do dwóch lat. Jego żona może usłyszeć zarzut w związku z utrudnianiem postępowania, mającym na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej przez sprawcę przestępstwa. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat pięciu.

JOM

Dodaj komentarz