GŁOGÓW. Zgubione czy porzucone – zalegają w urzędzie (WIDEO)

GLOG_STARRowery, aparaty telefoniczne, wózek inwalidzki, a nawet pieniądze – takie przedmioty znajdują się w Biurze Rzeczy Znalezionych w głogowskim starostwie powiatowym. Po roku – teoretycznie – powinny przejść na skarb państwa lub być wystawione, na przykład, na licytację. Ale choć biuro istnieje od lat, to nie wszyscy mieszkańcy o tym wiedzą.

W Biurze Rzeczy Znalezionych najwięcej jest jednośladów, kluczy i aparatów. Wiele z nich jest w takim stanie, że wyglądają bardziej na porzucone niż zgubione, ale jeśli już trafiły do urzędu, to zostały wpisane na listę i czekają na właściciela albo los – zgodny z przepisami. Sprzęt znajduje się w wydzielonym pomieszczeniu, w piwnicach budynku. 

– Cenniejsze przedmioty przechowywane są w kasie pancernej – dodaje Bartłomiej Adamczak, rzecznik Starostwa Powiatowego w Głogowie.

Jak się okazuje, wielu głogowian nie wie nawet, że w starostwie jest Biuro Rzeczy Znalezionych. Na pytanie, co zrobiliby, gdyby znaleźli coś wartościowego, odpowiadają, że zadzwoniliby na policję. 

1Co się dzieje z przedmiotami znajdującymi się w biurze?

– Po roku rzeczy, teoretycznie, przechodzą na skarb państwa, ale są również inne sposoby, na przykład, licytacje – odpowiada Bartłomiej Adamczak. 

Biuro Rzeczy Znalezionych mieści się w starostwie powiatowym przy ul. Sikorskiego w Głogowie. Wykaz przedmiotów można też znaleźć na stronie internetowej urzędu.

Zobacz także: 

UR

Dodaj komentarz