GŁOGÓW. Radni kontra obywatele

MIESZKANCYUlice w rejonie Żarkowa nosić będą nazwy: generałów Fieldorfa „Nila”, Komorowskiego „Bora”, Roweckiego „Grota” i Okulickiego „Niedźwiadka” oraz pułkownika Pileckiego, Jana Nowaka-Jeziorańskiego i Jana Karskiego.

 Tak zdecydowali głogowscy radni miejscy podczas wczorajszej sesji. Tym samym, przepadł projekt obywatelski o nadaniu tym ulicom nazw związanych z Żołnierzami Wyklętymi, choć część nazwisk nowych patronów ulic znalazła się w obu projektach. Ale ten zgłoszony przez radnych był głosowany przed obywatelskim, więc siłą rzeczy „przeszły” nazwy wybrane przez samorządowców. Można mówić o pewnym kompromisie, choć niesmak pozostał. Jeszcze przed głosowaniem los propozycji obywatelskiej wydawał się przesądzony.

– To projekt mieszkańców, pod którym podpisało się 1361 osób – mówił Marcin Marciszak ze Stowarzyszenia Patriotyczny Głogów. – A to, co się dzieje jest tylko robieniem na złość. To niepotrzebne dyskusje, ale może kiedyś się uda. Nadal będziemy robić swoje – dodał.

Było to już drugie podejście na nadania nazw ulicom w rejonie Żarkowa. Autorem pierwszego projektu uchwały był prezydent miasta Jan Zubowski. Gdy został odrzucony, sprawą zajęli się mieszkańcy. Zebrano podpisy. Ulice miały nosić nazwy: Generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, Pułkownika Witolda Pileckiego, Danuty Siedzikówny „Inki”, Pułkownika Łukasza Cieplińskiego, Jana Rodowicza „Anody”, Pułkownika Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, Kapitana Kazimierza Kamieńskiego „Huzara”. Wtedy to klub PO w radzie miejskiej zaproponował nazwy ulic nawiązujące do regimentów, jakie stacjonowały w Głogowie, gdy w mieście były koszary wojskowe, m.in.: Czeska, Francuska, Węgierska, Austriacka i Pruska. Ostatecznie radni zdecydowali się na upamiętnienie bohaterów Armii Krajowej.

UR

Dodaj komentarz