Prawie 500 porcji marihuany miał przy sobie 22-letni głogowianin zatrzymany przez dzielnicowego podczas rutynowego obchodu na terenie gminy Jerzmanowa. Mężczyzna próbował pozbyć się narkotyków. Grozi mu do 10 lat więzienia.
– Dzielnicowy zauważył samochód parkujący przy drodze leśnej – informuje Bogdan Kaleta, oficer prasowy głogowskiej komendy. – Policjant postanowił sprawdzić pojazd i jego kierowcę. Na jego widok kierowca czerwonego audi, wybiegł z pojazdu i pobiegł do lasu. Został zatrzymany przez funkcjonariusza, który natychmiast wezwał na miejsce wsparcie. Okazało się, że zatrzymany usiłował pozbyć się narkotyków, jakie posiadał prze sobie oraz w samochodzie. Rozrzucił je w lesie.
Policjanci znaleźli prawie 500 porcji marihuany – rozrzuconych w lesie i znajdujących się w aucie, a do tego wagę elektroniczną. W poszukiwaniu narkotyków mundurowym pomagał specjalnie przeszkolony pies.
– Mężczyzna przyznał się, że w lesie dzielił narkotyki na porcje, w czym skutecznie przeszkodził mu policjant – dodaje Bogdan Kaleta. – Funkcjonariusze ustalili też, że 22-latek
udzielił już narkotyków innym osobom.
Młody głogowianin usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków oraz udzielania narkotyku innej osobie. Grozi za to nawet do 10 lat więzienia.
Zobacz także:
UR/FOT. KPP GŁOGÓW




