Wyglądało groźnie, na szczęście skończyło się na strachu. Tuż po południu, na drodze krajowej nr 3 między Polkowicami a Biedrzychową, kierujący samochodem ciężarowym przejechał przez barierki i wylądował w polu. Niedługo potem, drugie auto ciężarowe, jadące z Lubina w kierunku Polkowic, wjechało do rowu. Pojazdy dzieliło od siebie 900 metrów.
Jak nam powiedziała dyżurna straży pożarnej, kierowca pierwszego pojazdu samodzielnie wyszedł z kabiny. Drugi też nie odniósł obrażeń. Co się stało?
– Były to zdarzenia losowe, zarówno w pierwszym, jak i w drugim samochodzie pękła opona – powiedział nam Miłosz Ilkowski z polkowickiej policji.
UR




