Jechali w nocy volkswagenem ulicami Głogowa, ale – jak się potem okazało – nawet nie wiedzieli dokładnie, gdzie są. Kiedy policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę auta, ten najpierw zatrzymał się, a potem odjechał kilkanaście metrów i znów stanął. Funkcjonariusze uniemożliwili mu dalszą jazdę. W efekcie zatrzymali dwóch mężczyzn, kierowcę i pasażera samochodu, z którymi nie można było nawiązać kontaktu. Co więcej, w aucie znaleźli prawie 200 porcji marihuany.
Do zatrzymania doszło 17 stycznia około godziny 23.50. Na jednej z ulic policjanci zauważyli niepewnie poruszający się samochód osobowy.
– Funkcjonariusze, podając wyraźne sygnały do zatrzymania, rozpoczęli interwencję – informuje Bogdan Kaleta, oficer prasowy głogowskiej komendy. – Kierowca volkswagena najpierw zatrzymał samochód, a kiedy policjanci podchodzili do niego, nagle ruszył i odjechał kilkanaście metrów, po czym zatrzymał się ponownie. Wtedy zablokowali mu możliwość dalszej jazdy.
W aucie było dwóch mężczyzn. Funkcjonariusze nie mogli nawiązać z nimi kontaktu, ale wyczuli w pojeździe silną woń suszu roślinnego. W efekcie znaleźli w nim marihuanę, która była ukryta w opakowaniach po kinder-niespodziankach. W sumie, było w nich prawie 200 porcji narkotyku.
Obydwaj mężczyźni: 33 – letni kierowca i 41 – letni pasażer zostali zatrzymani. Co więcej, w ich aucie było jeszcze sporo gotówki – 44 tysiące złotych. Podczas dalszych czynności, mężczyźni tłumaczyli, że jechali do Niemiec po samochód i nie wiedzieli, jak znaleźli się w Głogowie. Przyznali, że byli pod wpływem środków odurzających, a pasażer – także pod wpływem alkoholu.
Kierowca samochodu, 33 – letni mieszkaniec powiatu głubczyckiego, usłyszał zarzuty posiadania oraz udzielania narkotyków, a także kierowania pojazdem pod ich wpływem.
Za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat więzienia, a kierowanie pojazdem pod ich wpływem zagrożone jest karą do 2 lat oraz utratą prawa jazdy.
Zobacz także:
UR/FOT. KPP GŁOGÓW




