– Chcą nas stąd wypędzić, a my staniemy tyralierą przed budynkiem i niech się dzieje, co chce – zapowiada Leopold Szymkiewicz, który od ponad 10 lat przebywa w Przytulisku dla bezdomnych mężczyzn w Żukowicach, powiat głogowski.
Teraz ważą się losy schroniska i przebywających tam obecnie 35 mężczyzn (bywa, że zimą jest ich nawet ponad 100). Są rozżaleni, bo nie wyobrażają sobie innego miejsca do życia. Przytulisko znajduje się w części zabudowań dawnego pegeeru, który jest własnością Agencji Nieruchomości Rolnych. Oficjalnie, wszyscy mogą tam być do końca października. Ale nie rozumieją, dlaczego po tylu latach istnienia przytulisko ma być zlikwidowane.
– Wszystko sami robimy, gotujemy, sprzątamy, mamy pralnię, hodujemy kozy i świnie – wymieniają mieszkańcy.
Są w różnym wieku i różne koleje losu każdego z nich doprowadziły do żukowickiej placówki, gdzie czują się potrzebni. Pochodzą z okolicznych miejscowości, ale też i z Lubina czy Chojnowa.
Tomasz Matuszak, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Bractwa Jana Pawła II w Głogowie, które prowadzi przytulisko też nie wie, co będzie dalej.
– Czekamy na oficjalne stanowisko Agencji Nieruchomości Rolnych – powiedział nam.
Wiele pretensji mają mężczyźni do władz gminy. Twierdzą, że nie chcą im pomóc.
– Załatwienie miejsc w innym ośrodku nie jest rozwiązaniem problemu – twierdzi Tomasz Matuszak.
Z taką opinią nie zgadza się Emilia Prokopczak, sekretarz urzędu gminy. Wyjaśnia, że schronisko w Żukowicach funkcjonuje na podstawie umowy dzierżawy zawartej między ANN a głogowską parafią pw. Miłosierdzia Bożego, a prowadzi je wspomniane stowarzyszenie.
– W planie zagospodarowania nie ma funkcji mieszkalnictwa zbiorowego – dodaje Emilia Prokopczak. – Obecny dzierżawca zmienił więc sposób użytkowania tej nieruchomości. Są to budynki mieszkalne, ale nie może to być funkcja mieszkalnictwa zbiorowego – podkreśla. – Naruszone zostały przepisy prawa budowlanego.
Sekretarz urzędu przypomina też, że kiedy ostatnio gmina zmieniała plan zagospodarowania, wysłano pismo do ANN z pytaniem, czy są uwagi. Odpowiedzi nie było.
– Jeśli tylko Agencja wystąpi do gminy z wnioskiem o zmianę planu, żeby ci mężczyźni mogli tam nadal mieszkać, to my to zrobimy, choć wiąże się to z kosztami – deklaruje Emilia Prokopczak.
Jak dodaje, umowa dzierżawy wygasa 31 października i nie będzie kontynuowana. Parafia została wezwana do przeniesienia mężczyzn do innych miejsc.
– Wójt zwrócił się już do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej po informację, gdzie można ich przenieść – dodaje sekretarz. – I jest jedno rozwiązanie, to ośrodek w powiecie lubańskim, gdzie czeka 50 miejsc. Ale, po okresie urlopowym, będziemy jeszcze rozmawiać na ten temat w starostwie. Być może znajdzie się inne miejsce, gdzieś bliżej – dodaje.
Co na to Agencja Nieruchomości Rolnych? „Po rozmowach z parafią ustaliliśmy dalsze postępowanie umożliwiające prowadzenie schroniska w Żukowicach – czytamy w odpowiedzi przesłanej przez Marzenę Szocińską-Klein. – Przy wzajemnej współpracy i zaangażowaniu będziemy starali się znaleźć trwałe rozwiązanie zapewniające miejsce na prowadzenie Przytuliska dla najuboższych w Żukowicach”.
Czy oznacza to nadzieję dla bezdomnych mężczyzn?
– Będziemy się bronić – zapewniają mieszkańcy schroniska.
Przypomnijmy, że Przytulisko dla bezdomnych mężczyzn zostało powołane przez ks. kanonika Janusza Idzika, proboszcza głogowskiej parafii p.w. Miłosierdzia Bożego, w kwietniu 1999 r. Funkcjonuje w oparciu o wolontariat i ofiary darczyńców.
UR







