Górnik Złotoryja ma już za sobą bardzo ciężki okres w klasie okręgowej, gdy w pierwszych czterech kolejkach musiał mierzyć się aż trzykrotnie z zespołami z czołowej piątki. Teraz przed podopiecznymi Mirosława Zielenia przynajmniej teoretycznie łatwiejszy terminarz, choć tak już miało być w spotkaniu z Odrą Chobienia.
Złotoryjanie do przerwy przegrywali z ekipą trenera Słowakiewicza 1:2, a szkoleniowiec Górnika nie ukrywał, że ma pretensje do swoich zawodników zwłaszcza za bramkę straconą po stałym fragmencie gry.
– Uczulałem chłopaków, że Odra Chobienia dużo gra z pominięciem drugiej linii, że są groźni przy stałych fragmentach gry no i tak słuchali właśnie. Jak sami widzieliśmy pierwszą bramkę dostaliśmy po stałym fragmencie. Wiemy jakie mamy warunki boiskowe, trzeba gonić i tyle. – mówił w przerwie Mirosław Zieleń, trener Górnika Złotoryja.
Ostatecznie Górnikowi udało się to spotkanie zremisować, co było już trzecim podziałem punktów złotoryjan w tej rundzie. Podopieczni Mirosława Zielenia wciąż pozostają wiosną bez wygranej, a według szkoleniowca duży wpływ na to mógł być fakt, że pierwsze mecze złotoryjanie grali poza swoim stadionem.
– Myślę, że z meczu na mecz będziemy szukać jakiś rozwiązań. Staram się trafić ze składem w dychę w każdym spotkaniu, ale musimy pamiętać o innej rzeczy. Te cztery pierwsze spotkania graliśmy na wyjeździe, nie graliśmy w Złotoryi i to ma też jakiś tam wpływ na naszą formę i dyspozycje. – podkreśla trener Górnika.
Po trudniejszym okresie teraz przyjdzie czas na spotkania z teoretycznie słabszymi rywalami, ponieważ kolejnymi przeciwnikami Górnika będą Kaczawa Bieniowice i Chojnowianka Chojnów.
– Teraz przychodzi nam się spotykać z przynajmniej teoretycznie słabszymi przeciwnikami i będziemy tutaj szukać punktów. – dodaje Mirosław Zieleń.
Złotoryjanie przed rozpoczęciem rundy wiosennej spore nadzieje wiązali z Tomaszem Dubowskim, który podczas zimowego okresu przygotowawczego imponował skutecznością. Niestety w rozgrywkach ligowych nie jest już tak skuteczny.
– Tomek zdecydowanie lepiej wyglądał w grach sparingowych, bo jak sobie przypominamy w każdym sparingu strzelał bramkę. Natomiast teraz się zaciął i czekam na odblokowanie się jego, bo jest przyjęty fajnie w drużynie tylko brakuje tego czegoś, tej kropki nad i i mam nadzieje, że to w najbliższym czasie się stanie. – kończy szkoleniowiec Górnika Złotoryja.




