– Kupa wstydu i psie pakiety nie działają, może czas podjąć drastyczne kroki i zacząć karać za paskudzenie trawników. Są alejki i skwerki wokół centrum miasta, ale siedząc na ławce unoszący się fetor psich kup jest nie do zniesienia już nie mówiąc o wejściu na taki trawnik – alarmuje pan Stefan, mieszkaniec Złotoryi.
Burmistrz nie zgadza się z taką opinią.– Psie pakiety działają, może jeszcze nie w pełnym zakresie, ale stopniowo sytuacja się polepsza – uważa Robert Pawłowski. – Tych „niespodzianek”, ukrytych w trawnikach i wyeksponowanych na chodnikach, jest jeszcze dużo. Niestety, najczęściej pozostawiają to psy, które są puszczane zupełnie wolno – bez nadzoru. Napisze Pan, żeby je wyłapywać. Jest to pomysł, ale gdzieś później te psy trzeba ulokować. Najbliżej jest schronisko dla zwierząt w Legnicy, gdzie doba kosztuje 30 zł, czyli miesiąc 900 zł – tłumaczy na miejskim portalu włodarz.




