Nie wstydzę się prosić o pomoc – pod takim hasłem ruszyła kilka dni temu akcja społeczna, początkowo skierowana do osób, które z przyczyn pandemii straciły pracę. Do inicjatywy przyłączyło się już dwadzieścia osób, wolontariuszy wspiera coraz więcej sponsorów i instytucji.
Jak się okazało, potrzebujących w mieście jest o wiele więcej i nie wstydzą się prosić o pomoc. Dla młodych wolontariuszy, z których większość działa też na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, kolejne wyzwania nie stanowią problemu.
Robią zakupy osobom starszym, wyręczają w wyjściu na pocztę, dostarczają jedzenie i środki czystości potrzebującym. Ich aktywność zachęciła do pomocy też innych. Właściciel lokalu przy ul. Muzycznej udostępnił miejsce na działalność sztabu. Kolejny ochotnik zaprojektował i wydrukował plakaty informacyjne, właściciele sklepów, cukierni, piekarni zaoferowali towary, które wolontariusze odbierają i dostarczają pod wskazane adresy. Akcja spotkała się też z uznaniem i akceptacją jaworskich funkcjonariuszy. Policjanci nie chcieli jedynie dopingować, ale na komendzie zorganizowana została zbiórka. Żywność i środki czystości pojechały pod adresy mieszkańców i do domów małych dzieci.
– Jaworzanie po raz kolejny udowodnili, że potrafią być solidarni w takich chwilach. Dla nas to wielka radość i satysfakcja, że możemy poświęcić swój czas by pomagać innym – powiedzieli nam Kamil Ptaszyński i Piotr Bieniusiewicz.
Pomysł spotkał się z wdzięcznym przyjęciem mieszkańców. Niektórzy tajemnicę sukcesu wolontariuszy tłumaczą faktem, że robią to w sposób zupełnie bezinteresowny. Nikt ze społeczników nie jest kojarzony z żadną opcją polityczną i nie jest związany bezpośrednio z samorządem.
fot. Daniel Śmiłowski
Materiały wideo TV Regionalna.pl:
















