Wilkowianka Wilków po rundzie jesiennej zajmuje dopiero dziesiąte miejsce w grupie III legnickiej A-klasy. Podopieczni Stefana Szaraty dobrze przepracowali okres przygotowawczy i liczą, że tego efekty będą widoczne wiosną.
W ostatnim meczu sparingowym przed startem rundy rewanżowej Wilkowianka pokonała w Jerzmanicach-Zdrój miejscową Iskrę aż 7:3. Szkoleniowiec zespołu z Wilkowa zadowolony był jednak tylko z pierwszej części spotkania.
– Przygotowania u nas jeszcze się nie zakończyły, chociaż liga się zaczyna za tydzień. Ten sparing miał być takim dopełnieniem okresu przygotowawczego. Nie mogę powiedzieć, że wszystko wyszło tak jak trzeba, bo nie wszyscy zawodnicy byli dostępni. Ogólnie jestem zadowolony tylko z pierwszej połowy. – mówił po meczu Stefan Szarata, trener Wilkowianki.
W piętnastu jesiennych meczach zespół z Wilkowa zdobył tylko dwadzieścia punktów przez co zajmuje miejsce w drugiej części tabeli. Do szóstego Parku Targoszyn podopieczni trenera Szaraty tracą jednak tylko cztery punkty, więc wciąż stoją przed szansą zakończenia rozgrywek w górnej „połówce”.
– Jeżeli chodzi o ligę to planujemy poprawić swoją pozycję przynajmniej o trzy-cztery lokaty, bo uważam, że jesteśmy za nisko jak na zespół, który posiadamy. Wszystko zweryfikuje się za tydzień, czy jesteśmy przygotowani do tej rundy dobrze, czy tak sobie. – podkreśla Szarata.
Pierwszym wiosennym rywalem Wilkowianki w meczu o punkty będzie wyżej wspomniany Park Targoszyn. Jak zapowiada szkoleniowiec zespołu, jego drużyna chce zrewanżować się za porażkę poniesioną w połowie sierpnia.
– Chcemy się zrewanżować zawodnikom z Targoszyna, bo przegraliśmy u siebie 0:3 na inauguracje sezonu. Jestem optymistą, bo rozegraliśmy sparing tydzień temu z mocnym rywalem z Siedlisk. Przegraliśmy 0:4, ale tam już było widać, że potrafimy grać w piłkę. – kończy Stefan Szarata.




