Gdy stoły uginają się od świątecznych, acz egzotycznych potraw, a biesiadnicy kolędują w kilkunastu językach, to znak, że trwa kolejna Wigilia Narodów. Dziś, 17 grudnia, przedstawiciele kilkunastu mniejszości spotkali się w Akademii Rycerskiej już po raz 16.
W tym roku do wspólnej wieczerzy usiedli reprezentanci dwóch kolejnych mniejszości. Przy stołach spotkali się Grecy, Niemcy, Bośniacy, Nigeryjczycy, Ukraińcy, Żydzi czy Turcy. Byli też przedstawiciele mniejszości łemkowskiej, norweskiej, romskiej oraz Stanów Zjednoczonych. Większość czuła się w Akademii Rycerskiej jak u siebie, wszak pojawiają się na Wigilii Narodów od kilkunastu lat. Nowi goście szybko oswoili się z podniosłym klimatem i ochoczo mówili o tradycjach, które towarzyszą Bożemu Narodzeniu w ich krajach.
– Na naszym stole jest dziś indyk, wołowina i ryż, zabrakło zupy z warzywami, którą robimy na bazie bulwy popularnej w Afryce – opowiadała Bernice Taiwo, która na wigilii pojawiła się z mężem i trójką synów już po raz drugi. – W Nigerii nie obchodzimy wigilii. To dla nas dzień dopinania przygotowań na ostatni guzik, gdy odliczamy godziny do Bożego Narodzenia. 25 grudnia spotykamy się na nabożeństwie, a później zapraszamy rodzinę i przyjaciół do domu, gdzie wspólnie biesiadujemy. Nie ma opłatka czy choinki, ale wręczamy sobie prezenty i składamy życzenia – wyjaśniała z uśmiechem.
Co ciekawe, podobne menu, oparte o mięso, przedstawiali Romowie czy Grecy. – Lubimy zjeść i lubimy mięso. Na stole nie ma raczej postnych potraw, pewnie dlatego tak dobrze wyglądamy – żartował Eksadaktylos Statis, głowa mniejszości z półwyspu peloponeskiego.
Zanim biesiadnicy zaczęli kosztować przygotowane przez sąsiadów potrawy, ze sceny popłynęły dźwięki pierwszej kolędy: Wśród nocnej ciszy, którą odśpiewali wszyscy, bez względu na narodowość czy językowe bariery. Chwilę później wybrzmiewały już słowa bośniackiej Radujte se narodi.
– Dziś postanowiliśmy śpiewać inaczej niż w poprzednich latach. Nie będzie zespołu wykonującego kolędy, zapraszam zatem wszystkich państwa do wspólnego kolędowania. Jak w domu! – zachęcała zebranych Elżbieta Chucholska, inicjatorka legnickiej Wigilii Narodów, która niestrudzenie, już od 16 lat, wita i gości przedstawicieli mniejszości w Legnicy. I deklarowała, że zapału do organizowania kolejnych międzynarodowych wieczerzy jeszcze długo jej nie zabraknie.
.
.



























