Tłoczno i gwarno na Jarmarku Kupieckim w Gaworzycach (FOTO)

Korowód w średniowiecznych strojach, stoiska z rękodziełami i tradycyjnymi produktami, bunt chłopów i występy artystyczne – to niektóre atrakcje, jakie przygotowano na niedzielne popołudnie w przypałacowym parku w Gaworzycach podczas V Jarmarku Kupieckiego.

Imprezę rozpoczął barwny korowód, który do parku wyruszył z placu przy urzędzie gminy. Wśród nich były dwie grupy: Klub Seniora Gaworzyce oraz Kupcy i rzemieślnicy z Kłobuczyna. To one – prezentując nie tylko średniowieczne stroje, ale też specjalne programy – rywalizowały o nagrodę w konkursie historycznym, w którym nagrodą było… 1000 złotych. Narada jurorów trwała długo.

– To bardzo trudne zadanie, ale decyzję trzeba było podjąć – mówiła, budując napięcie, Beata Taczyńska-Pietruś, zastępca wójta gminy Gaworzyce podczas ogłaszania wyników, ale w końcu je ogłosiła. – Obie grupy są zwycięzcami, za trud w przygotowaniu pięknych strojów. I tą kwotą się podzielą – dodała.

Wielkie brawa zebrał występ Zespołu Górali Czadeckich „Dawidenka” z Koźlic. Publiczność oczarowały też dzieci ze szkoły tańca Anima Danza. Prowadzący ją Mistrz Polski w 10 tańcach Mateusz Śmikiel nie krył dumy ze swoich młodych talentów.

Widowiskowe były rekonstrukcje historyczne, w tym bunt chłopów z 1604 roku w Gaworzycach. Przy okazji można było zobaczyć i dowiedzieć się, jak to z targowaniem w tej miejscowości było na początku dziejów. I dlaczego waga szalkowa ze wskaźnikiem znalazła się w herbie tej gminy.

W parku odbywały się warsztaty, m.in. tkackie, garncarskie, czerpania papieru i kaligrafii. Chętnych nie brakowało.

– Jesteśmy już po raz drugi na tym jarmarku – powiedzieli nam mieszkańcy Lubina. – Jest trochę inaczej niż rok temu, ale chyba bardziej ciekawie. Nam podobało się, na przykład, stanowisko garncarskie, ale najbardziej te pokazy rekonstrukcyjne. No i kupiliśmy trochę produktów. Świetna impreza.

Jarmarkowa zabawa potrwa do późnych godzin. Za rok kolejna odsłona tej bardzo ciekawej gaworzyckiej historii.

Fot. UR