Studniówek w tym roku nie będzie

To wielka strata dla tegorocznych maturzystów, ale można się było tego spodziewać. Z powodu pandemii koronawirusa nie odbędą się tradycyjne studniówki. Stracą na tym nie tylko przyszli absolwenci szkół ponadpodstawowych, ale także właściciele sal bankietowych czy restauracji.

Nie ubiorą szykownych sukni i gustownych garniturów. Nie zatańczą także tradycyjnego poloneza. Mowa o tegorocznych maturzystach, którzy z powodu pandemii muszą zapomnieć o studniówkach.

– To na pewno coś nowego w historii. Do tej pory nie było takiego roku, kiedy nie udało się zorganizować studniówki, a to przecież historia zdecydowanie ponad 60-letnia. Czasy mamy tak nieprzewidywalne i tak niespotykane dotąd, że tradycja chyba też się nam zmienia. Wierzę jednak w młodych ludzi, oni potrafią dźwignąć się ze wszystkiego – mówi Wojciech Janisio, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych w Głogowie.

Dyrektor głogowskiego ekonomika potwierdza, że od początku roku szkolnego pojawiała się myśl, aby w późniejszym terminie zorganizować bal maturalny zamiast studniówki. Jeśli rzecz jasna będą do tego osoby chętne, bo odwołana studniówka ma też pewne plusy. – To zawsze oszczędność dla młodzieży – twierdzi.

Decyzję w sprawie odwołania studniówek chwalą służby sanitarne, które wskazują na przepisy prawa.

– Wiadomo jest, że najbardziej zakaźne są osoby, które wydychają dużo powietrza. Wirus przenosi się drogą kropelkową. Do takiej dużej ilości wydychanego powietrze dochodzi m.in. w trakcie wysiłku fizycznego, podczas tańczenia czy głośnego mówienia. Wszystkie te okoliczności mają miejsce podczas studniówki – mówi Zenona Jasiurkowska, dyrektorka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemilogicznej w Polkowicach.

Chociaż decyzja o odwołaniu imprez jest zrozumiała, to kolejny raz uderzy w branżę rozrywkową i gastronomiczną. – Tu należy bardziej współczuć tym właścicielom, którzy ponoszą w tej chwili straty. Studniówki można przenieść na później, jako bale maturalne, ale ważne jest, żeby było gdzie je zorganizować – zaznaczył Wojciech Janisio.

Więcej w materiale:

Dodaj komentarz

*

code