Prokuratura Rejonowa w Głogowie złożyła zaskarżenie na decyzję sądu w sprawie śmierci 8-miesięcznej Amelki. Dwóm lekarzom, postawiono zarzut zaniedbania, które miały doprowadzić do śmierci dziecka. W listopadzie tego roku sąd uznał, że są oni niewinni.
Dramat Amelki i jej rodziców rozpoczął się na początku stycznia 2013 roku, kiedy to 8-miesięczna dziewczynka nieprzytomna trafiła do głogowskiego szpitala. Lekarz zdiagnozował u niej zapalenie opon mózgowych.
Pełniąca wówczas dyżur, lekarka Katarzyna L. zdecydowała o przetransportowaniu dziecka do szpitala we Wrocławiu. Mimo, iż pod szpitalem stały karetki pogotowia, lekarka czekała na karetkę ze Wschowy, z którą szpital miał podpisaną umowę na przewozy. Prokuratura zarzuciła też lekarce, że ta nie zleciła konsultacji anestezjologicznej dziecka.
Oskarżenia usłyszał także lekarz z załogi pogotowia, który zdaniem prokuratury, nie powinien się zgodzić na transport dziewczynki. Lekarze nie przyznali się do winy.
Sąd Rejonowy w Głogowie w listopadzie tego roku wydał wyrok w tej sprawie, uniewinniając lekarzy. Niestety sąd utajnił całą rozprawę oraz uzasadnienie wyroku tłumacząc, że „jawność rozprawy mogłaby naruszyć ważny interes prywatny”.
Prokuratura Rejonowa w Głogowie złożyła apelację w tej sprawie – Apelacja została złożona do Sądu Okręgowego i czekamy na jej rozpoznanie – poinformowała Barbara Izbiańska, Prokurator Rejonowy w Głogowie.




