Ratowali topielca z zalewu (FOTO)

Ratowanie tonącego, wyciągnięcie go z wody, szybka akcja reanimacyjna i telefon na pogotowie – na szczęście to tylko ćwiczenia, jakie w ramach ogólnopolskiej kampanii „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą” przeprowadzili złotoryjscy strażacy.

Nad bezpieczeństwem złotoryjskiego zalewu od prawie miesiąca czuwają ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jednak nie wszystkie akweny w Polsce, w których się kąpiemy, są w ten sposób chronione i niestety nierzadko dochodzi na nich do utonięć. Każda osoba spędzająca czas nad wodą powinna więc mieć choć chociaż minimalną wiedzę na temat udzielania pierwszej pomocy osobom zagrożonym utonięciem. Za jej brak kodeks karny przewiduje bowiem trzy lata więzienia.

Strażacy z jednostek OSP i JRG w Złotoryi pokazali, jak należy się prawidłowo zachować w sytuacji, gdy zauważymy topielca. Wszystkiemu przyglądały się dzieci, które także chętnie brały udział w pokazowych akcjach. Warto od najmłodszych lat przyswajać tę wiedzę, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy i kiedy będziemy musieli ją wykorzystać.

– Przede wszystkim nigdy nic nie robimy na tak zwanego czuja. Każda wykonywana czynność musi opierać się na procedurach. To takie ABC ratownictwa. Oczywiście inaczej postępujemy w przypadku osoby przytomnej i nieprzytomnej – mówi młodszy aspirant Marcin Grubczyński z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotoryi.

Ratownicy z dziećmi na specjalnym pontonie przeprowadzili symulowany pokaz wyciągnięcia z wody tonącego. Na brzegu natomiast odbywała się akcja reanimacyjna osoby, która nie odzyskała jeszcze przytomności. Oczywiście był to tylko manekin, na którym każdy chętny mógł przećwiczyć całą procedurę postępowania w takim przypadku.

– Najpierw kładziemy taką osobę na plecach i sprawdzamy, czy żyje i czy jest przytomna. Można do niej mówić lub na przykład ją uszczypnąć. Później powinniśmy zobaczyć, czy nie ma niczego w ustach i sprawdzić, czy oddycha. W międzyczasie ktoś powinien zadzwonić na pogotowie i do czasu przyjazdu pomocy prowadzimy resuscytację krążeniowo-oddechową, czyli trzydzieści uciśnięć klatki piersiowej i dwa wdechy – tłumaczył jeden ze strażaków.

Dzieci chętni brały udział w zajęciach, które odbyły się w ramach ogólnopolskiej akcji „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą”..

Fot. Szymon Kwapiński

.