W Puławach bez niespodzianki

Szczypiorniści Zagłębia przegrali w Puławach z Azotami 29:36 (10:15). Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach z rzędu dziś lubinianie zmierzyli się z najbardziej wymagającym rywalem w ostatnim czasie.

Azoty wygrały wszystkie dotychczasowe mecze i były faworytem dzisiejszego pojedynku. Gospodarze wywiązali się z tej roli, prowadząc przez całe spotkanie. Remis notowaliśmy dwukrotnie – 0:0 i 1:1. Później puławianie nabierali tempa i szybko wyszli na dość wyraźne prowadzenie – 8:2. Do końca pierwszej połowy przewaga Azotów była na poziomie 4-5 trafień, choć gospodarze mogli wygrywać jeszcze wyżej, jednak między słupkami lubińskiej bramki po raz kolejny brylował Marcin Schodowski. Do przerwy było 15:10.

W drugiej połowie puławianie utrzymywali kilkubramkowe prowadzenie i pewnie dążyli do szóstego ligowego zwycięstwa. Zawodnicy Zagłębia na tle wyżej notowanego rywala prezentowali się przyzwoicie, ale gospodarze nie pozwalali im na zbyt wiele. Miedziowym nie pomogła skuteczna gra kołowego Michała Stankiewicza, który zdobył pięć bramek na sześć prób.

KS Azoty Puławy – MKS Zagłębie Lubin 36:29 (15:10)

Azoty: Bogdanow, Zembrzycki – Jurecki 4, Akimienko 7/5, Szyba 3, Gumiński 5, Bachko 1, Dawydzik 4, Podsiadło 2, Przybylski 2, Rogulski 2, Seroka 3, Kowalczyk 1, Łangowski 1, Velkavrh 1.

Zagłębie: Schodowski, Bartosik, Wiącek – Marciniak 2, Kupiec 3, Czyczykało 4/1, Drobiecki 3/1, Netz 1, Stankiewicz 5, Gębala, Adamski 1, Bogacz 1, Pawlaczyk 5, Pietruszko 2, Duszyński, Hajnos 2.

Dodaj komentarz

*

code