Należąca do grupy KGHM firma PeBeKa potwierdziła, że jeden z jej pracowników jest nosicielem koronawirusa. Część załogi holdingu została objęta kwarantanną.
Tuż po otrzymaniu wiadomości o wynikach badania grupa powiadomiła pracowników, którzy w miejscu pracy mieli bezpośredni kontakt z zakażonym. Zostali zobowiązani do 14-dniowej kwarantanny i kontaktu z sanepidem. Jak informuje biuro prasowe KGHM, nie ma wśród nich pracowników samej spółki-matki, czyli KGHM Polska Miedź SA.
W związku z sytuacją nie ma zagrożenia zaburzenia jakichkolwiek procesów produkcyjnych. Procedury obowiązujące w firmie a wprowadzone w związku z sytuacją epidemiczną w Polsce zadziałały prawidłowo. Wszystkie czynności są zgodne z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia, Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
– czytamy w komunikacie KGHM.
Firma nie informuje też, gdzie mieszka zakażony pracownik. Nie jest mieszkańcem powiatu lubińskiego, co potwierdził właśnie starosta Adam Myrda:
KGHM podkreśla, że we wszystkich oddziałach pracownicy mają zapewnione środki higieny i dezynfekcji oraz instrukcje dotyczące zachowania profilaktyki i zasad higieny. Pracownicy są na bieżąco informowani o zaleceniach sanepidu wszystkimi kanałami komunikacji funkcjonującymi w grupie.
Załoga może też uzyskiwać dodatkowe informacje na infolinii 887 843 612 lub wysyłając pytania na adres pytaniaHR@kghm.com.




