Prawie 140 interwencji zanotowali polkowiccy strażacy do godzin porannych. I nadal usuwają skutki nawałnicy, jaka przeszła nad regionem.
W Brunowie, gmina Chocianów, dwie osoby jadące samochodem zostały ranne po tym, jak na auto spadło drzewo. Trafiły do szpitala. W Ostaszowie, gmina Przemków, lekko poszkodowana została kobieta, która najechała samochodem na leżące na drodze drzewo.
Już wstępny bilans obrazuje skalę zniszczeń w powiecie polkowickim. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło powalonych drzew, często blokujących drogi. W wielu miejscowościach przez kilkanaście godzin nie było prądu.
– Poza tym, było siedemnaście zgłoszeń o uszkodzonych dachach w budynkach mieszkalnych i pięć w gospodarczych – powiedział nam dziś rano Piotr Woźniakiewicz z polkowickiej komendy PSP. – Strażacy zabezpieczali też kościół świętej Barbary i aquapark. Trzy razy wyjeżdżali do domów, gdzie nie było prądu, by podłączyć agregaty prądotwórcze do respiratorów i osiem razy do zerwanych linii energetycznych.
W całym powiecie strażacy nadal usuwają skutki nawałnicy.















