Ponad 10 litrów krwi zebrano podczas wczorajszej, kolejnej już akcji zorganizowanej w polkowickim starostwie. Na darczyńców, poza tradycyjnymi słodyczami i napojami, czekały także jabłka. Ale najważniejsza była chęć pomocy potrzebującym.
Polkowiczanin Maciej Fenrich (na zdj.), pracujący w jednej z firm w strefie ekonomicznej, już od pewnego czasu honorowo oddaje krew, ale po raz pierwszy zrobił to w starostwie.
– Usłyszałem o akcji, a że akurat mogłem przyjść, to zdecydowałem się oddać krew – powiedział nam pan Maciej.
Możliwość podzielenia się z innymi tym bezcennym lekiem na miejscu, tj. w Polkowicach, to wielu mieszkańców miasta, ale także powiatu duże ułatwienie. Na co dzień pozostają im dojazdy do punktów w Głogowie czy Lubinie.
Była to już kolejna akcja zorganizowana z inicjatywy pracowników polkowickiego starostwa poruszonych chorobą Madzi, córeczki ich koleżanki z urzędu – Małgorzaty Wasilewskiej. Madzia choruje na ostrą białaczkę. Jest już po przeszczepie, ale stan dziewczynki wciąż nie jest stabilny. Zbiórkę krwi przeprowadzili pracownicy lubińskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu. Kolejna taka akcja zaplanowana jest na kwiecień.
UR







