– Najpierw był wywiad opublikowany w „Polityce”. Został on bardzo dobrze przyjęty przez czytelników i Juliusz postanowił iść dalej tym tropem, a ja dałem się w to wciągnąć. Z mojej strony to było bardzo ryzykowne, ale powstała rzecz wartościowa, w czym wielka zasługa Juliusza, który sprawił, że wyszedłem w tej książce na bardziej inteligentnego niż jestem w rzeczywistości – mówił w Polkowicach Krzysztof Kowalewski. Aktor przyjechał do miejskiej biblioteki promować książkę „Taka zabawna historia”.
Spotkanie z wybitnym aktorem zorganizowano w ramach cyklu spotkań autorskich odbywających się w polkowickiej bibliotece. Na spotkanie z Krzysztofem Kowalewskim przyszło wielu polkowiczan, którzy oczywiście mieli do aktora wiele pytań. Gość odpowiadał zazwyczaj żartobliwie, potwierdzając swoje wielkie poczucie humoru, z którego słynie. Aktor przyznaje, że to właśnie poczucie humoru pozwoliło mu przejść przez życie w radosnym nastroju, niezależnie od okoliczności.
Powodem spotkania była książka „Taka zabawna historia”, wywiad rzeka, który z aktorem przeprowadził Juliusz Ćwieluch, dziennikarz tygodnika „Polityka”.




