Gmina Polkowice zredukowała swoje zadłużenie. Tylko w ciągu czterech minionych lat spłata kredytów i pożyczek pochłonęła ponad 81 mln zł.
– Efektywne zarządzanie finansami to bez zwątpienia nasz ogromny atut – podkreśla burmistrz Polkowic Wiesław Wabik. – Wymaga to nie tylko wiedzy, ale też doświadczenia. Niewiele jest w Polsce jednostek samorządu terytorialnego, które nie mają zadłużenia – dodaje.
Zmniejszanie zadłużenia rozpoczęło się w 2010 roku. Wcześniej, jak twierdzi Krystyna Kozłowska, skarbnik gminy, nie pozwalały na to dochody i planowane wydatki. No i jeszcze tzw. janosikowe, czyli podatek na rzecz biedniejszych samorządów, które co roku obciąża budżet (w 2014 to aż 42 mln zł).
– Zadania były realizowane tak, by spełniać oczekiwania i potrzeby mieszkańców – zapewnia Emilian Stańczyszyn, przewodniczący Rady Miejskiej w Polkowicach.
Dodajmy, że na początku roku zadłużenie gminy wynosiło 27,6 mln zł., tj. 12,7 proc. planowanych do osiągnięcia wydatków. Obecnie całkowicie zredukowano ten dług.
UR




