Policjantami rządzi teraz kobieta

Od piątku lubińskimi policjantami dowodzi kobieta komendant – nadkomisarz Joanna Cichla. Zapytaliśmy, jak po kilku dniach ocenia tutejszą jednostkę i czy zamierza coś zmieniać? Przy okazji dowiedzieliśmy się, że nieźle zna ten teren, bo choć przez wiele lat związana była z komendą w Polkowicach i obecnie mieszka w Głogowie, to – jak sama mówi – jest w zasadzie lubinianką.

– Jednostka w Lubinie jest zdecydowanie większa niż ta, w której pracowałam w Polkowicach. Jest więcej funkcjonariuszy, pracowników cywilnych, niemniej jednak po tych kilku dniach mogę stwierdzić, że mam do czynienia z fachowcami w pełnym zakresie – mówi pełniąca obowiązki komendanta lubińskiej policji Joanna Cichla, przyznając jednocześnie, że na razie nie myślała o wprowadzaniu zmian w funkcjonowaniu tutejszej komendy. – Chcę pogłębiać współpracę ze wszystkimi jednostkami pomocowymi, czyli GOPS-ami i MOPS-ami, gdyż pragnę zwrócić uwagę na przestępczość około rodzinną, czyli przemoc w rodzinie i znęcanie się nad dziećmi. Jest to dla mnie priorytet w pracy, podobnie jak ograniczenie przestępczości na terenie naszego powiatu, współpraca z innymi jednostkami policji i dbałość o bezpieczeństwo mieszkańców – dodaje.

Nowa komendant przyznaje, że ten teren i jego specyfika nie jest jej całkiem obca. – Jeśli chodzi o przestępczość, jest bardzo zbliżona do innych jednostek powiatowych. Po drugie nie do końca jestem obca dla Lubina, bo w zasadzie jestem lubinianką. Mam tu dom rodzinny i rodzinę. Bardzo często jestem w Lubinie. Choć moje życie rodzinne przywiało mnie do Głogowa, to nie zapomniałam o Lubinie. Przeglądam też media, więc wiem, co się tu dzieje, jaka jest przestępczość. Ponadto jako komendanci mamy odprawy, więc między sobą wymieniamy się informacjami, staramy się wspierać, żeby dobrze działać – mówi nadkomisarz Cichla.

Kobieta na stanowisku komendanta w powiatowej jednostce to nieczęsty widok. Na Dolnym Śląsku oprócz nadkomisarz Joanny Cichli, tę funkcję pełni jeszcze tylko jedna kobieta – w komendzie w Strzelinie.

Gdy pytamy nową panią komendant, jak policjanci mężczyźni odebrali to, że będzie nimi zarządzać kobieta, szczerze odpowiada, że nie wie. – Aczkolwiek nic złego do mnie nie dotarło. Myślę, że nasze relacje są na bardzo dobrym poziomie. Chciałabym, żeby tak było przez cały czas – dodaje nadkomisarz Cichla. – W służbach mundurowych jest tak, że każdy z nas wie, gdzie się znajduje, gdzie jest jego miejsce. Jest pełen szacunek i do przełożonych, i podwładnych. Pracuję z profesjonalistami, którzy są dobrze przygotowani do pracy i mam pełen szacunek do nich oraz do tego co robią – stwierdza.

Joanna Cichla zanim rozpoczęła pełnienie obowiązków komendanta lubińskiej policji, pracowała jako policjantka przez 14 lat w komendzie w Polkowicach – przeważnie w służbach kryminalnych, oraz przez kilka lat w głogowskiej komendzie. Od ubiegłego roku była zastępcą komendanta w Polkowicach. W sumie pełni służbę od 19 lat.

Dodaj komentarz

*

code