Naturalistyczny park w Kaźmierzowie, gmina Polkowice, powstał na bazie dębowego drzewostanu, wzbogaconego o kasztanowce, lipy, świerki i sosny wejmutki, które niestety, nie przetrwały do dziś. Jest tam coś jeszcze.
Tuż przy wyjściu z parku znajdują się ruiny średniowiecznej kaplicy i pozostałości otaczającego ją cmentarza rodowego.
– Według źródeł historycznych kaplica powstała w XIV wieku, a przebudowana została w XVI wieku – informuje Elżbieta Kaczorowska, Gminny Architekt Zieleni. – Do dziś zachowała się, wmurowana w dobudowanej wieży, tablica fundacyjna z inskrypcją.
Z jej treści wynika, że wieżę zbudowano w 1570 roku. W XVII wieku, podczas wojny 30-letniej, kaplica została zburzona i od tamtej pory jest w ruinie. W 2007 r. podczas prac konserwatorskich udało się odkryć spod ziemi kilka płyt nagrobnych, które przymocowano do ścian budowli.
– Widnieją na nich osiemnastowieczne daty – dodaje Elżbieta Kaczorowska. – Niestety, na przestrzeni lat wiele grobów zostało splądrowanych i zdewastowanych.
Ukształtowanie terenu, staw, rzeka Moskorzynka, cmentarz i ruiny kaplicy oraz gruby mur oddzielający park od drogi sprawiają, że jest to miejsce wyjątkowo urokliwe, szczególnie wiosną. Swoista podróż w czasie.
Jako ciekawostkę dodajmy, że w kaźmierzowskim parku rosną też dwa okazy: największy w gminie Polkowice dąb szypułkowy (w obwodzie ma niespełna 770 cm) i kasztanowiec o rzadko spotykanym obwodzie – ponad 370 cm.
Fot. UR

























