O włos od tragedii. Mężczyzna omal nie utonął w… rzepaku (FOTO)

Ponad dwie godziny trwała akcja ratunkowa mężczyzny, który utknął w elewatorze zboża. Rolnik dosłownie „zapadł” się w rzepaku i w panice próbował sam się wydostać. Z pomocą przyszli mu inni obecni w gospodarstwie, jednak sytuacja stawała się coraz trudniejsza. Na ratunek wezwano więc specjalistyczne służby ratunkowe.

Do tej niecodziennej sytuacji doszło w jednym z gospodarstw w Męcince (powiat jaworski) . Nowoczesny elewator jest w pełni zautomatyzowany i nie wiadomo, po co rolnik wszedł do środka zbiornika. Rzepak „wciągnął” mężczyznę, który zapadał się coraz niżej. Liczyła się każda minuta. Na miejscu natychmiast zjawili się strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Jaworze, a także ochotnicy z Męcinki i pobliskiego Małuszowa. Po kilkunastu minutach dojechała także specjalistyczna grupa wysokościowa z Chojnowa.

Akcją kierował osobiście komendant KP PSP w Jaworze, młodszy brygadier Waldemar Sarlej. Ręczne przesypywanie zboża wewnątrz elewatora pozwoliło jedynie dostać się do głowy poszkodowanego, by dostarczyć mu dostęp powietrza. Strażacy podjęli decyzję o rozcięciu kilku otworów i próbowali opróżnić zbiornik. Chcąc zyskać na czasie, pracowali na zmianę. Do pomocy dołączyli się też obecni na miejscu policjanci. Mimo że mężczyzna był odkopany do pasa, wciąż były problemy z wydostaniem go.

Po ponad dwugodzinnej akcji poszkodowanego szczęśliwie uwolniono i trafił on pod opiekę ratowników medycznych, którzy przyjechali na miejsce ze Złotoryi. Po udzieleniu pierwszej pomocy przewieziono rolnika do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. – To była trudna akcja. Dowódca, który pierwszy przyjechał, doskonale się spisał. Wycięcie otworów pozwoliło uniknąć całkowitego przysypania uwięzionej osoby – powiedział nam Waldemar Sarlej, który po zdarzeniu osobiście złożył wszystkim ratownikom podziękowania za doskonałą współpracę.

Galeria zdjęć:

fot. Daniel Śmiłowski


Materiał filmowy TV Regionalna.pl: