Legniccy policjanci, podczas nocnego patrolu na ul. Reymonta, zauważyli mężczyznę, który pochylał się nad otwartą maską samochodu. Na widok mundurowych zaczął jednak wykonywać podejrzane gesty i ruchy.
Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, co jest powodem takiego zachowania. Okazało się, że spanikowany 41-latek miał przy sobie narkotyki.
– Zabezpieczono metamfetaminę, którą mężczyzna ukrył w… skarpecie – informuje oficer prasowy legnickiej policji młodszy aspirant Iwona Król-Szymajda. Ponadto, po sprawdzeniu policyjnych baz danych, okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary zastępczej wynoszącej pięć dni pozbawienia wolności.
Zatrzymany legniczanin trafił prosto do policyjnego aresztu. Za posiadanie narkotyków grozi mu kara do trzech lat więzienia.




