Moroch: Chcemy grać dobrą piłkę

Victoria Niemstów na inauguracje grupy II legnickiej B-klasy przegrała na własnym boisku ze Skarpą Orsk 2:3 tracąc bramkę w ostatniej minucie meczu. 

– Przegrać 2:3 to też trzeba umieć, bo chłopacy się troszeczkę w końcówce poddenerwowali. Skarpa to nowa drużyna w tej lidze i w pierwszej połowie mieliśmy trochę przewagi i wtedy trzeba było wykorzystać swoje sytuacje, choć bramka na 2:0 wpadła ale nie została nieuznana. Gramy dalej, bawimy się tym choć wiadomo, że bramka w ostatniej minucie boli bardziej boli, ale uważam, że nie byliśmy zespołem gorszym i z meczu na mecz to będzie wyglądać dużo lepiej. – mówi Andrzej Moroch, prezes Victorii Niemstów.

W przerwie letniej nastąpiło rozłączenie zespołów z Niemstowa i Siedlec i podobnie jak przed kilkoma latami znów w rozgrywkach występują jako oddzielne kluby.

– Przyszło bardzo dużo nowych zawodników i to było widać, że może nie byliśmy poukładani bardziej taktycznie. Oni umieją grać w piłkę, ale potrzeba jeszcze trochę ogrania, bo dwa sparingi to jeszcze nie jest na tyle, by byli zgrani. Zobaczymy co z tego będzie, ale oby nie zrobiło się tak, że z jednej dobrej zrobią się dwie słabe ale wydaje mi się, że obie będą dobre. – dodaje prezes klubu z Niemstowa.

Sternika Victorii zapytaliśmy o cele jego zespołu w tym roku, jednak jak przekonuje Andrzej Moroch nie jest to łatwe do ocenienia.

– Nie znamy tej grupy i nie znamy tych drużyn w ogóle. Chcemy grać, bo naprawdę jest dużo lokalnych zawodników, którzy przyszli do naszego zespołu. Na pewno chcemy grać dobrą piłkę, chcemy się bawić tym, bo robimy sobie grilla po meczu by się troszeczkę zintegrować. – kończy Andrzej Moroch.

Dodaj komentarz