Matki, żony, zawodniczki. Gratulujemy!

Już drugi raz z rzędu przywiozły do Lubina Puchar Polski. Dziś piłkarki ręczne Zagłębia Lubin spotkały się ze starostą Adamem Myrdą. – To dzięki wam mówi się o Lubinie i o naszym regionie. Raz jeszcze gratuluję wam sukcesu, szczególnie w tym trudnym czasie pandemii – mówił do zawodniczek.

– Każdy triumf cieszy, a Puchar Polski tym bardziej – nie ukrywa Witold Kulesza, prezes Metraco Zagłębie Lubin. – Po raz pierwszy go obroniliśmy, bo przypomnę, że puchar zdobyliśmy już w tamtym roku, i mam nadzieję, że puchar już na stałe zostanie u nas – dodaje.

Przez 20 lat działalności klub zdobył wiele trofeów. Najważniejszy – jak zaznacza prezes Kulesza – jest oczywiście złoty medal. – Do tego 13 srebrnych i kilka brązowych oraz sześć Pucharów Polski. Jest tego dużo, mamy dobry zespół i liczę, że tak już pozostanie – podkreśla.

Trenerka szczypiornistek Bożena Karkut przyznaje, że za sukcesem stoi ciężka praca zawodniczek. – Przez te 20 lat mieliśmy tutaj różne zawodniczki, w różnym wieku, z różnymi problemami. Jestem ich trenerem, ale dziewczyny wiedzą też, że zawsze mogą przyjść, staram się im pomóc rozwiązywać przeróżne problemy, staram się je zrozumieć. Myślę, że dużo daje nam sam fakt, że kobieta pracuje z kobietami. Rozumiem, że są też matkami, żonami, na treningi pozwalam im zabierać dzieci, na obozy dziewczyny czasem jeżdżą z całymi rodzinami. Kobieta zrozumie kobietę. Wiele z nich spełnia się też w roli żon i matek, a matka sportowiec to bardzo duże wyzwanie – uśmiecha się Bożena Karkut.

Trenerka ma też swoje twarde zasady, którymi się kieruje, kompletując zespół. Jak mówi, to bardzo złożony proces, by stworzyć drużynę, która będzie osiągać sukcesy.

– Przede wszystkim należy zapewnić zawodnikom odpowiednie warunki, mieć dobre wsparcie finansowe, bo bez tego skończyłoby się tylko na marzeniach. Ważny jest też dobór zawodników, którzy pasują do mojej filozofii grania – to musi być zawodnik walczący. Nie musi być utalentowany, ale musi chcieć ciężko pracować, wtedy możemy osiągnąć wiele. I na koniec zgranie i stworzenie wspólnego zespołu. Wszyscy musimy płynąć na jednej łodzi – tłumaczy Karkut.

A jak widzą to same zawodniczki? Czy kobiecie trudniej jest realizować się sportowo? – Kobiety są tak ogarnięte, że wszystko potrafią sobie poukładać – uważa kapitan drużyny Kinga Grzyb. – Można mieć rodzinę, dzieci, zajmować się lekcjami, gotować obiady i jeszcze znaleźć czas na treningi. Dajemy z siebie sto procent, co przynosi duże efekty, zdobywamy medale, puchary. Ważna jest dla nas zespołowość, to że możemy na siebie liczyć – dodaje kapitan.

Tego trudu i poświęcenia gratulował dziś całemu zespołowi Adam Myrda. – Ta drużyna to wizytówka naszego regionu, ale i całej Polski. Nasze złotka są też znane na arenie międzynarodowej. Powinniśmy się z tego bardzo cieszyć, zwłaszcza w dobie pandemii, która wielu ludziom pomieszała szyki. Widać, że te dziewczyny robią to, co lubią i robią to dobrze. Rozsławiają przy tym nasze miasto i nasz region – podsumowuje starosta Adam Myrda.

Dodaj komentarz

*

code