LUBIN. Śmierdzącej sprawy ciąg dalszy

IMG_7978Jedną z posesji w podlubińskiej Raszowej przez kilka miesięcy zalewały ścieki spływające z czterech miejscowości. Właściciele wielokrotnie próbowali załatwić sprawę w odpowiedzialnym za sieć kanalizacyjną Gminnym Zakładzie Usług Komunalnych i Mieszkaniowych. Po naszej interwencji zasuwę w studzience wymieniono, mimo tego studzienka znów wybiła. Właściciel zalewanej posesji złożył do wójt gminy skargę na działalność GZUKiM.

Dom pana Grzegorza Mularza położony jest w pobliżu przepompowni ścieków, z której co rusz wylewają się nieczystości. Ścieki, które nie mieszczą się w uszkodzonej według mieszkańców przepompowni wybijały w studzience na posesji już wielokrotnie.

IMG_7977– Ciężko jest żyć w domu, gdzie co chwilę zalewana jest piwnica i podwórko- mówi pan Grzegorz Mularz. 

Przepompownia, która znajduje się w pobliżu domu pana Zdzisława obsługuje cztery miejscowości: Gogołowice, Miłosną, Raszową i Miłoradzice. Najprawdopodobniej urządzenie przestało sobie radzić z coraz większą ilością ścieków. Po naszej interwencji, zgodnie z obietnicą zasuwę w studzience wymieniono zasuwę w studzience, jednak to sprawy nie załatwiło.

– Pracownicy zakładu, zapomnieli zabetonować spód studni. Studzienka nadal wybija, gdy przyjechałem z urlopu sytuacja się powtórzyła- mówi Grzegorz Mularz.

O wyjaśnienie przyczyny kolejnego zalania poprosiliśmy rzecznika prasowego gminy, ten jednak przebywa na urlopie. Dyrektor Gminnego Zakładu Usług Komunalnych i Mieszkaniowych w Księginicach była dziś dla nas nieuchwytna.

SZAT

Dodaj komentarz