LUBIN. Przedszkolaki na komendzie

dzieci na komendzie 3Przedszkolaki odwiedziły lubińską jednostkę policji. W komendzie dzieci mogły zobaczyć jak wygląda codzienna praca policjantów. W ten sposób policjanci też chcieli ocieplić swój wizerunek w oczach dzieci, ponieważ – jak twierdzą – wielu rodziców straszy swoje dzieci złym policjantem, „który  jeśli będą niegrzeczne, przyjdzie i zabierze je ze sobą”.

– Rok temu do naszej jednostki trafił  kilkuletni chłopczyk. Był tak przestraszony, że w ogóle nie chciał rozmawiać z policjantami. Funkcjonariusze spokojnie przekonywali go do siebie. Poczęstowali go kanapkami, kupili zabawkę. Dopiero po kilku godzinach pobytu w naszej jednostce powiedział jak się nazywa i został odwieziony do domu – opowiada Jan Pociecha, oficer prasowy KPP w Lubinie.dzieci na komendzie 2

dzieci na komendzie 1By ocieplić wizerunek funkcjonariuszy, policjantki z Zespołu Profilaktyki Społecznej czy też dzielnicowi bardzo często w ciągu roku szkolnego zapraszani są do przedszkoli i szkół powiatu lubińskiego. W czasie takich spotkań opowiadają o swojej pracy, ale przede wszystkim przybliżają dzieciom sprawy bezpieczeństwa. Nic nie zastąpi jednak wizyty w komendzie. Tym razem w odwiedziny przyszły dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 12 w Lubinie.

– Dzieci są bardzo ciekawe wszystkiego i mają wiele pytań. Każda wizyta rozpoczyna się od zwiedzenia stanowiska kierowania, czyli spotkania z dyżurnym. Tam właśnie pracuje policjant odbierający telefony z numeru alarmowego. Dużo emocji budzi pomieszczenie dla osób zatrzymanych. Maluchy doskonale wiedzą, że tam trafiają – jak to one same mówią – bandyci i złodzieje. Gwoździem programu zawsze jest policyjny radiowóz, kiedy same mogą usiąść za jego kierownicą i poczuć się jak prawdziwi policjanci – mówi Jan Pociecha, oficer prasowy KPP Lubin.  – Funkcjonariusze zdają sobie sprawę, jakie ważne są spotkania z dziećmi. Nasi najmłodsi mieszkańcy mogą się w ich trakcie przekonać, że policjant to ich przyjaciel i zawsze, gdy będą potrzebowały pomocy bez obaw mogą się o nią do niego zwrócić – dodaje.

FOT. KPP Lubin