W lubińskiej galerii handlowej policja przeprowadziła akcję znakowania rowerów. Na ramie każdego jednośladu funkcjonariusze zapisywali unikatowe numery, które przypisane zostały poszczególnym właścicielom rowerów.
– Tzw. tajnopisem nadajemy specjalny numer, który potem wprowadzamy do naszego systemu policyjnego. Dzięki temu w przypadku odnalezienia roweru łatwo możemy dotrzeć do właściciela – mówi Karolina Hawrylciów z lubińskiej komendy.
Każdy mógł przyprowadzić swój rower. By spełnić formalności należało okazać funkcjonariuszom dokument tożsamości oraz dowód zakupu roweru. Rowerzyści zgodnie podkreślali, że robią to „tak na wszelki wypadek”.
– Kupiłem nowy rower i chciałem się zabezpieczyć – mówi Marcin Ksylicz.
– Rower nie jest taki tani, a różnie może być. Dziś jest, jutro go nie ma – mówi Jarosław Szafrański, który również przyszedł oznakować swój rower.
– Pamiętajmy, że znakowanie rowerów nie zabezpiecza przed kradzieżą, a zatem należy dbać o to, by nie zostawiać jednośladu bez zapięcia, a najlepiej zawsze mieć go w zasięgu wzroku. Na pewno jednak numer ramy ułatwia odnalezienie właściciela roweru. W naszej komendzie zdarzały się przypadki, że znajdowaliśmy rower u przestępcy i potem nie mogliśmy odnaleźć właściciela, ponieważ nie było numeru ramy w naszym systemie – dodaje Hawrylciów.
Akcje znakowanie rowerów są prowadzone przez lubińskich policjantów cyklicznie. Jednak nawet poza akcją można podejść na komendę, gdzie policjanci oznakują rower.
DRM














