Burza w szklance wody. Największym koszmarem kibiców Zagłębia Lubin byłoby przejęcie klubu przez miasto – wynika z ostatnich tekstów na portalach, czy wymalowanych sprayami hasłach na bilbordach wyborczych kandydatów KWW Lubin 2006 czy wypowiedziami stowarzyszenia kibiców Zagłębia. Prezydent Lubina wywołany do odpowiedzi zapewnia, że nie wyda na klub złotówki i pyta, co zrobią kibice w sytuacji, gdy właściciel KGHM – Skarb Państwa – nakaże Polskiej Miedzi sprzedaż piłkarskiego klubu?
Ostatnio w Lubinie zrobiło się głośno na temat rozmów w sprawie rzekomej umowy pomiędzy Polską Miedzią a miastem Lubin dotyczącej sprzedaży KLUBU Zagłębia Lubin. Napisał o tym anonimowy kibic miedziowych na nieoficjalnej stronie Zagłębia.
Jednak ani rzecznik prezydenta, ani też departament PR KGHM nie potwierdzali, że toczą się w tej sprawie jakiekolwiek rozmowy.
– Należałoby zapytać kibiców, skąd taki temat się urodził w mediach. My nie mieliśmy żadnej oferty zakupu. W tej chwili nie są prowadzone w spółce żadne rozmowy – deklaruje Anna Osadczuk, rzecznik prasowy KGHM PM S.A.
Kibicom te zapewnienia nie wystarczyły i oficjalnie wystąpili o wypowiedź w tej sprawie prezydenta Lubina. Według kibiców reprezentowanych przez Stowarzyszenie Kibiców „Zagłębie Fanatyków” najgorsze, co mogłoby się stać to przejęcie klubu przez miasto.
– Uważamy, że miasto nie jest w stanie ponieść takiego klubu nawet na poziomie pierwszej ligi, nie mówiąc już o tym, że Zagłębia ma aspiracje do ekstraklasy – mówi Łukasz Dominów, prezes Stowarzyszenie Kibiców Zagłębia Lubin „Zagłębie Fanatyków”.
Wywołany do odpowiedzi prezydent zgodził się z kibicami.
– Miasto tego nie udźwignie, dlatego miasto tego nie przejmuje – mówi Robert Raczyński, prezydent Lubina. – Miasto prowadzi od roku 2003 rozmowy, jednak bez jakichś formalnych deklaracji. Poza tym, że miasto udzieliło sporej pomocy publicznej. Przypomnę, że przekazało część majątku na rzecz klubu i umorzyło 26 mln długów, czyli tak naprawdę około 30 proc. budżetu – dodaje prezydent, a jednocześnie porusza jeszcze jedną kwestię w sprawie Zagłębia Lubin.
– Proszę nie zapominać, że jeszcze dwa lata temu Minister Skarbu Państwa zażądał sprzedaży Zagłębia Lubin, do czego ja nie mogę dopuścić. Wielu kibiców jest obecnie oburzonych, ale założę się, że jeśli Zagłębie byłoby wystawione na sprzedaż, pierwsi by do mnie przylecieli zapytać, co ja z tym zrobię – mówi prezydent Raczyński.
Afera na słowach się niestety nie skończyła i ktoś postanowił dać wyraz swojemu oburzeniu poprzez wypisanie sprayem hasła „Zostawcie Zagłębie” na wielu bilbordach wyborczych kandydatów KWW Roberta Raczyńskiego Lubin 2006. Od tego oficjalnie odcina się stowarzyszenie kibiców.
– Oczywiście, że się odcinamy. W sensie nasze stowarzyszenie się od tego odcina – deklaruje Łukasz Dominów.
Ostro w tej sprawie wypowiedział się prezydent Lubina.
– Jeśli komuś daje satysfakcję niszczenie i brudzenie miasta, bo uważa, że jest zaangażowany w obronę wartości miasta, to jest to przykre. Chyba ten ktoś powinien sobie głęboko spojrzeć w lustro. Ja nie wiem, o co on walczy – skwitował prezydent Raczyński.
Prezydent zadeklarował też, że zawsze będzie gotowy, by pomóc Zagłębiu w potrzebie. Klubu nie zamierza jednak przejmować. I nie ma zamiaru wydać na niego ani złotówki.
DRM/ FOT. ARCHIWUM PORTALU




