LUBIN. Barbórkowo i sportowo

bieg o lampkePonad 1600 zawodników wystartowało w Biegu o Lampkę Górniczą. W tym roku to jubileuszowa edycja imprezy. Po raz 30. na sportowo zainicjowano w Lubinie obchody barbórkowe.

Dziś w biegu biorą udział zawodnicy z całego świata. Jednak 30 lat temu wyglądało to zupełnie inaczej. Zamysł imprezy także był inny.

– Początkowo bieg był tylko dla górników. Teraz biorą w nim udział zawodnicy nie tylko z Polski. W tym roku na trasie nie widzieliśmy biegaczy z krajów afrykańskich tylko dlatego, że za późno się zgłosili. Mieliśmy już zamkniętą listę – mówi Krzysztof Tkaczuk, dyrektor ZG Lubin.

Z okazji okrągłego jubileuszu wydano specjalny album z fotografiami przedstawiającymi historię Biegu o Lampkę Górniczą.

– Na tych zdjęciach możemy zobaczyć, m.in. jak podczas pierwszych biegów, zawodnicy biegli ulicami Lubina np. między autobusami. Ostatnie zdjęcie w albumie jest z ubiegłorocznych zawodów. Fotografia zrobiona z obwodnicy Lubina z widokiem na osiedle Przylesie, a na nim czołówka biegaczy. Wygląda to, jakby był to prawdziwy bieg międzynarodowy – dodaje Tkaczuk.

Na starcie pojawiły się całe rodziny, by kibicować swoim bliskim.

– Mój tato bierze udział w biegu. Zawsze go dopinguję – mówił syn jednego z zawodników.

Na stadionie Regionalnego Centrum Sportowego w Lubinie można było spotkać wielu profesjonalnych biegaczy.

Bieg główny to dziesięciokilometrowa trasa ulicami Lubina. Głównej imprezie, co roku towarzyszą także inne biegi, które również cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

Trofeum i pierwsze miejsce zajął po raz kolejny Artur Kozłowski.

– Bardzo lubię biegać w Lubinie. Muszę więc obiecać, że za rok też tu będę – mówił zwycięzca Biegu o Lampkę Górniczą.

W przyszłym roku organizatorzy planują zmienić nieco formę biegu, tak aby mogło w nim wziąć udział więcej niż 1600 zawodników.

Dodaj komentarz