Około 100 kilometrów przejechał na podwójnym gazie kierowca ciężarowego mana z naczepą. Jego tor jazdy wzbudził niepokój kierowców podróżujących autostradą A4 – na psie od granicy w kierunku Wrocławia.
– W poniedziałek oficer dyżurny został poinformowany, że kierowca ciężarówki raz zwalnia, a raz przyspiesza, jedzie od krawędzi do krawędzi drogi – relacjonuje Sławomir Masojć, oficer prasowy legnickiej policji. – Policjanci zatrzymali wskazany pojazd do kontroli. Za kierownicą siedział 54-letni mieszkaniec Radomia. Badanie wykazało, że miał 2,4 promila alkoholu w organizmie – dodaje rzecznik.
Pijany kierowca trafił do izby wytrzeźwień. Kiedy doszedł do siebie usłyszał zarzuty. Grozi mu utrata prawa jazdy i kara do dwóch lat więzienia. Delikwent zeznał, że w takim stanie zamierzał przejechać trasę od granicy aż Warszawy.




