Już w najbliższy weekend do gry na trzecioligowym szczeblu powrócą siatkarskie zespoły z naszego regionu. Ikar Legnica na wyjeździe zmierzy się z ZTS-em Ząbkowice Śląskie, zaś KKS Ren-But Złotoryja we własnej hali zagra z MKS-em Rosiek Syców.
W poprzednim sezonie to zespoły z naszego regionu nadawały ton na poziomie trzeciej ligi dolnośląskiej. Ubiegłorocznego sukcesu z całą pewnością nie powtórzą złotoryjanie, którzy zdobyli wtedy złote medale, a tym razem walczyć będą jedynie o dziesiąte miejsce. O wiele lepiej radzą sobie natomiast legniczanie, którzy już w sobotę rozpoczną walkę w grupie finałowej.
– Zaczynamy grać, bo tam jest na prawdę dużo meczów do rozegrania. Nie wiem jaki jest poziom w pozostałych grupach, ale podejrzewam, że tam może być niższy niż w naszej – mówi Bogusław Pieluch, trener Ikara Legnica.
Niższy poziom rozgrywek w pozostałych grupach może być małym handicupem dla podopiecznych Bogusława Pielucha, którzy chcą walczyć o awans do II ligi, czego nikt w klubie nie ukrywa.
– Chcemy jak najwyżej się uplasować i ciągle być w walce o takie miejsce, które zagwarantuje nam rywalizację o drugą ligę. – dodaje szkoleniowiec Ikara.
Zmagania w rundach finałowych legniczanie rozpoczną na szóstym miejscu, zaś KKS Ren-But Złotoryja na trzynastym.




