– Za trzy miesiące w sali królewskiej prezydent będzie mógł urządzić pierwszy bal – zapewnia Marek Błaszczyk, współwłaściciel firmy Cobex, która kończy remont dwóch ostatnich sal Akademii Rycerskiej. Odbudowa barokowego zabytku, większego od zamku Królewskiego w Warszawie, trwa już od 37 lat i ma się zakończyć w tym roku.
Inwestycja pochłonęła niemal 50 mln zł. Gospodarz Legnicy wylicza, że za tę kwotę można było wybudować nowoczesną halę widowiskowo-sportową. Kolejnych pięć milionów potrzeba jeszcze na urządzenie i wyposażenie wspomnianej sali królewskiej oraz dawnej ujeżdżalni, która gotowa będzie nieco później, bo dopiero pod koniec roku. W obu mają się odbywać koncerty, bale i konferencje.
– Prezesowi KGHM zaproponuję, by w przyszłym roku odbyły się tu centralne uroczystości obchodów Dnia Hutnika – zapowiada prezydent Tadeusz Krzakowski, który dziś zaprosił dziennikarzy do zwiedzenia remontowanych pomieszczeń.
Na podłogach obu sal położone zostaną parkiety. W obu są też kominki, ale pozostaną jedynie atrapami. Dobudowano do nich klatkę schodową. Jest też winda dla osób niepełnosprawnych.
Górna sala królewska jest w stylu neobarokowo-secesyjnym. Powstała w latach 1902-1903. Obfituje w rzeźby aniołów i amorów. Jest tam ich około 40. Część sztukaterii zostanie pozłocona. Znajdą się w niej także trzy żyrandole. Jeden z nich się zachował i zdobi teraz mieszczący się naprzeciwko kościół św. Jana. Miasto wypożyczyło go od franciszkanów, by na jego podstawie odtworzyć dawne oświetlenie sali.
Natomiast dolna ujeżdżalnia, tzw. sala maneżowa, przygotowywana jest głównie pod organizację koncertów, stąd gros pieniędzy pochłonie sfinansowanie specjalnych materiałów i urządzeń poprawiających jej akustykę. Będzie tu też ruchoma scena, bo stała zajęłaby jedną trzecią powierzchni. Z tej inwestycji najbardziej cieszą się uczniowie szkoły muzycznej, która ma swą siedzibę po sąsiedzku – także w Akademii Rycerskiej.
JOM








































