Wystarczyła inicjatywa dwóch legnickich pasjonatów i przychylność spółdzielni mieszkaniowej, by na osiedlu Piekary w ciągu weekendu powstało kilkadziesiąt malowideł. Z okazji do w pełni legalnych praktyk skorzystało ok. 50 grafficiarzy z Dolnego Śląska, ale i z Poznania, Krakowa czy Pomorza.
Na pomysł zaproszenia pasjonatów ulicznych malunków do Legnicy wpadł Jacek Lewandowski, właściciel sklepu w centrum miasta. Wieść rozniosła się szybko, a przyjazd nad Kaczawę chętnie potwierdzali kolejni grafficiarze. W sobotę spotkało się ich w sumie ok. 50. Na miejscu zastali szare ściany garaży przy ul. Iwaszkiewicza, w sumie – kilkaset metrów kwadratowych powierzchni do wykorzystania. – Znam te garaże, wychowałem się na Piekarach. Od razu przyszło mi do głowy, żeby właśnie tutaj zorganizować tę imprezę – tłumaczy Lewandowski, współorganizator legnickiego SPOX Graffiti Jam 1.
Aby wspólnego malowania nie przerwał „wrajterom” policyjny patrol, legniczanin musiał najpierw uzyskać zgodę Spółdzielni Mieszkaniowej Piekary. A zarządca tylko się ucieszył – wystarczyło jedno oficjalne pismo. – Spółdzielnia okazała się bardzo otwarta, panowie nawet zagruntowali nam wcześniej ściany. Zobowiązaliśmy się nie malować rzeczy nieetycznych i myślę, że efekt jest dobry. Garaże będą teraz wyglądać inaczej. Na pewno wzbudzą zainteresowanie u każdego, od młodych po tych najstarszych przechodniów – przekonuje pomysłodawca wydarzenia.
Efekty można już ocenić na własne oczy. Wśród kilkudziesięciu malunków, które pojawiły się głównie przy ul. Iwaszkiewicza są prace grup z Krakowa czy Poznania. Najliczniejsza okazała się oczywiście reprezentacja Dolnego Śląska, za puszki chwycili bowiem grafficiarze z Jeleniej Góry, Lubina, Oławy, Prochowic, Świdnicy i Wrocławia. Nie zabrakło rodowitych legniczan.
















