LEGNICA. Tylko diety żal (FOTO)

IMG_7896Dość groteskowy przebieg miała historyczna, bo ostatnia, sesja rady miejskiej w Legnicy. Większość uczestników obrad starała się, by było miło i sympatycznie. Ale byli też i tacy, którzy za wszelką cenę starali się sprowokować przeciwników do cierpkich słów i niemiłych reakcji. Cel osiągnęli.

Na początku pod jednym z radnych, a następnie pod fotoreporterem, połamało się krzesło. Później, podczas prezentacji multimedialnej, pojawił się problem z wpisaniem hasła do komputera i potrzebna była interwencja informatyka. Te niefortunne sytuacje wprawiły radnych w ogólną wesołość.

IMG_7750Dobre nastroje zniknęły, gdy radnym przyszło głosować nad najważniejszym punktem obrad, czyli Strategią rozwoju Legnicy na lata 2015-2020 plus. Po prezentacji dokumentu przez prezydenta Tadeusza Krzakowskiego, radny PiS Jacek Baczyński nie krył rozczarowania, że z ul. Działkowej nie będzie można wjechać na planowaną drogę S3. Gospodarz miasta tłumaczył, że on i jego urzędnicy próbowali interweniować w tej sprawie. Niestety, bezskutecznie.

Następnie przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że plan na najbliższe lata powinna przegłosować nowa rada. Podobnego zdania był Paweł Frost z PO, który zauważył, że wiele punktów – zawartych w nowej strategii – jest przepisanych z poprzedniego dokumentu, tego na lata 2004-2014. – Nad strategią w tej formie i w tej wersji rada nie powinna głosować. Jestem za jej odrzuceniem – mówił Frost.

IMG_7891Słowa te wyprowadziły z równowagi Tadeusza Krzakowskiego. Zdenerwowany prezydent stwierdził, że radny Paweł Frost przespał ostatnią kadencję, bo w tym czasie jakoś regularnie brał diety i zatwierdzał poszczególne elementy tworzenia strategii. – Były cztery lata i miał pan czas na realizację wszystkich swoich uwag – odpowiadał włodarz.

Frost upomniał się m.in. o obwodnicę i utworzenie etatowej orkiestry. Wtedy prezydent przypomniał, że takie kwestie, jak budowa obwodnicy, nie leżą w kompetencjach samorządu, ale rządu. – To jest pana rząd i to on podejmuje decyzje polityczne – grzmiał gospodarz Legnicy. Co do filharmonii, Tadeusz Krzakowski przypomniał radnemu, że miał cztery lata na to, by znaleźć miejsce i źródła finansowania orkiestry.

IMG_7906– Pokazał pan popis arogancji – mówiła do prezydenta radna Ewa Szymańska z PiS. – To, że ktoś ma inne zdanie, to nie znaczy żeby tak reagować! – upomniała gospodarza. – Od dwunastu lat nie możemy się doczekać od pana wyprowadzenia z miasta ruchu tranzytowego. Za dwadzieścia lat będzie pan prezydentem i to samo będzie nam pan mówił – ironizowała.

– Mam nadzieję, że za dwadzieścia lat spotkamy się o lasce – mówił z uśmiechem do przewodniczącego rady Tadeusz Krzakowski. – Przy czeskiej lasce nebeskiej (niebiańskiej miłości – przy. red.) – odpowiedział wyraźnie rozbawiony Jan Szynalski.

IMG_7869Ostatecznie radni większością głosów przyjęli dokument. Za było 18 rajców, przeciw – 6 i jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Na koniec obrad radni głośno się zastanawiali, kiedy wygasają im mandaty. Wielu martwiło się o to czy należą im się diety za listopad, skoro formalnie zakończyli już pracę i nie będą już nawet pracować w komisjach. Okazuje się, że pomimo bezczynności, wszyscy otrzymają ryczałt za pierwsze trzy tygodnie miesiąca. Mandaty wygasają im dopiero 21 listopada, bo dopiero w tym dniu upływa czteroletnia kadencja rady. Z taką sytuacją mamy do czynienia po raz pierwszy, ponieważ w tym roku wybory odbędą się pięć dni przed końcem kadencji.