Mieszkańcy osiedla Sienkiewicza uważają, że władze miasta z nich sobie zakpiły. Na dowód pokazują boisko za 50 tys. zł. Porastające chwastami poletko, to inwestycja w ramach pierwszej edycji Legnickiego Budżetu Obywatelskiego.
Maciej Nalepa, wraz z grupą sąsiadów, postanowił skorzystać z okazji i w ramach inicjatyw obywatelskich napisać wniosek o budowę osiedlowego boiska na nieużytkach obok cmentarza parafialnego przy ul. Goździkowej. W redagowaniu dokumentu pomógł im radny miejski Paweł Frost, który także jest mieszkańcem tej willowej części miasta.

– Sąsiedzi zrobili fajną kampanię, dzięki czemu zebrali więcej głosów niż trzeba było – wspomina radny. – Nasz wniosek został bardzo wysoko oceniony i otrzymaliśmy zgodę na realizację tej inwestycji. Za pięćdziesiąt tysięcy złotych mieliśmy mieć trawiaste boisko wraz z dwoma bramkami i dwiema ławkami – dodaje Paweł Frost.
– Dziś nasze boisko wygląda jak ściernisko – żali się mieszkanka osiedla Sienkiewicza. – A wydawało się, że jeszcze tego lata moi synowie będą kopać tu piłkę. Tymczasem trzy tygodnie temu teren został ogrodzony siatką i od tamtej pory nie było tu żywego ducha – mówi rozczarowana kobieta.

Paweł Frost od jednego z miejskich urzędników otrzymał informację, że być może inwestycja zostanie ukończona 18 sierpnia, ale z zastrzeżeniem, że to nie jest pewny termin. – Szkoda, że z tej cennej inicjatywy obywatelskiej robi się kpinę – mówi z goryczą w głosie i się zastanawia, kiedy – jeśli nie latem – mieszkańcy mają korzystać z tego obiektu. – W październiku, gdy będą musieli biegać w kurtkach? – dopytuje poirytowany.
Tymczasem biuro prasowe prezydenta poinformowało, że boisko przy ul. Goździkowej nie zostało odebrane przez inwestora, czyli gminę. W jej imieniu sprawę pilotuje wydział inwestycji miejskich. Umowa z wykonawcą została podpisana 16 maja br.
– Wykonawca ma usunąć usterki, czyli uporać się z chwastami, które wyrosły na boisku i wykonać pracę w należyty sposób, zgodnie z przedmiotem zamówienia – czytamy w komunikacie wysłanym do mediów.
JOM




