Narodowiec Robert Winnicki, który znalazł się na czele listy kandydatów do Sejmu z komitetu Kukiz`15, zorganizował dziś w Legnicy marsz przeciwko islamizacji Polski. Kiedy liczący niespełna sto osób pochód znalazł się na wysokości dwóch knajp z arabskim jedzeniem, ktoś krzyknął: Jeb.. Araba! Reszta uczestników parady błyskawicznie podchwyciła te słowa i na całe gardło ryczała obraźliwe hasło. W tym momencie obsługujący wydarzenie dziennikarze solidarnie oderwali się od grupy protestujących.
Organizatorzy manifestacji informowali, że skrzyknęli się za pośrednictwem popularnego portalu społecznościowego. Udział w proteście zadeklarowało około 600 osób, niektóre źródła mówiły nawet o grupie liczącej tysiąc osób. Przyglądający się pochodowi policjanci stwierdzili, że pochód nie liczył nawet stu osób.
Wszystko zaczęło się standardowo, od zwołanej w południe konferencji prasowej z udziałem sześciu kandydatów do Sejmu z listy Kukiz`15. Oprócz lidera, pochodzącego ze Zgorzelca znanego narodowca Roberta Winnickiego, w spotkaniu uczestniczyli radni z Lubina – Marcin Królak, startujący z numerem 2, oraz Jawora – Krzysztof Detyna – numer 4 na liście. Ponadto byli: Piotr Michalczyk z gminy Krotoszyce – nr 7, Magdalena Stępniak z Legnicy – nr 8 oraz legniczanin Krzysztof Klara – nr 16.
Kandydaci omawiali swój program, zawarty w tzw. strategii zmian, i przekonywali, że w nadchodzących wyborach parlamentarnych mogą liczyć nawet na 15 proc. poparcia. Ich zdaniem, niemal 2 mln Polaków, którzy wzięli udział we wrześniowym referendum, to przede wszystkim wyborcy Pawła Kukiza, stąd i teraz liczą na ich głos.
Lokomotywa listy zaprosiła dziennikarzy na happening, który odbył się półtorej godziny po zakończeniu oficjalnej konferencji. Co ciekawe, w happeningu – który okazał się zwykłą manifestacją ludzi skupionych wokół narodowców – nie wzięli udziału inni kandydaci do Sejmu z ruchu Kukiz`15. Wyjątkiem okazał się jedynie Krzysztof Detyna z Jawora.
.














































