Szkoły nauki jazdy na cenzurowanym. Legnicka drogówka skontrolowała 32 popularne na drogach elki. Okazało się, że aż w dwunastu przypadkach mundurowi wręczyć musieli mandaty.
Policjanci drogówki postanowili sprawdzić stan techniczny samochodów, jakimi dysponują szkoły nauki jazdy. Okazuje się, że auta, którymi uczą się jeździć kursanci, często pozostawiają wiele do życzenia.
– Skontrolowano 32 samochody nauki jazdy i okazało się, że aż 12 razy musieliśmy wręczać mandaty – zauważa Robert Lemański, rzecznik policji w Legnicy. – Dodatkowo aż pięciu instruktorom odebraliśmy dowody rejestracyjne, ze względu na stan techniczny aut.
Najczęściej nauczycielom jazdy brakowało na wyposażeniu trójkąta ostrzegawczego i gaśnicy, kilka aut nie spełniało też wymogów technicznych do jazdy. Nonszalancja, z jaką wielu instruktorów podchodzi do swojej pracy, może dziwić. Przyszli kierowcy, mimo że często uczą się jeździć niesprawnymi samochodami, na egzaminach wypadają całkiem nieźle.- Egzamin praktyczny z kategorii B zdaje ok. 30 procent osób – zaznacza Jacek Nowicki, egzaminator Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Legnicy. 
Wszystkim doświadczonym już kierowcom przypominamy, by dla popularnych na drogach elek mieli więcej wyrozumiałości. Pedał zdjęty z gazu z powodu spowalniających często ruch samochodów nauki jazdy, nikomu jeszcze nie zaszkodził.




