Co łączy oscarowy film z Lubinem?

– Zdecydowanie polecam obejrzenie tego filmu, bo pokazuje on cały bezsens tej wojny, dramat mordowanej ludności cywilnej i tę część naszej historii, o której nie mówi się w Polsce – tak rekomenduje nagrodzony trzema Oscarami film „1917” Marek Zawadka, dyrektor Muzeum Historycznego w Lubinie. Akcja filmu toczy się głównie w wojskowych okopach, które właśnie odwzorowywane są w Lubinie.

Amerykańsko-brytyjski film „1917” w reżyserii Sama Mendesa to dramat wojenny, którego akcja toczy się w przedostatnim roku Wielkiej Wojny, jak do dziś nazywana jest I wojna światowa. Fabuła filmu opowiada o dwóch młodych żołnierzach, którzy muszą przedostać się za linie wroga, by na czas przekazać wiadomość, dzięki której ich pobratymcy unikną śmiertelnej pułapki. Charakterystyczne dla filmu jest to, że jego akcja w większości toczy się w okopach – w przeciwieństwie do II wojny światowej ta toczona w latach 1914-18 miała charakter pozycyjny, a linie frontu wyznaczały transzeje, w których nawet miesiącami kryli się żołnierze wrogich wojsk.

Jak podkreśla Marek Zawadka, dyrektor lubińskiego Muzeum Historycznego, film wart jest obejrzenia nie tylko dlatego, że doceniła go oscarowa kapituła – za najlepsze zdjęcia, dźwięk i efekty specjalne.

– I wojna światowa nie jest pokazywana w Polsce. Nasza historia opowiadana jest w sposób oparty o bolszewicki przekaz mówiący, że niepodległość naszego kraju wynika z rewolucji październikowej, pomijający wszystko, co działo się wcześniej. W dodatku podczas tej właśnie wojny w ciągu jednego dnia w boju ginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Zginęło 1,2 miliona Polaków, o czym u nas nikt nie przypomina – mówi historyk.

W bitwie pod Sommą, największej batalii I wojny światowej trwającej 4,5 miesiąca, poległo ponad milion żołnierzy. W czasie całej wojny zginęło 14 milionów ludzi, a mapa Europy uległa radykalnym zmianom. Jedną z nich było ponowne pojawienie się granic Polski.

Aby pokazywać dramat ludzi, który ponad sto lat temu musieli stawić czoła wojennej zawierusze, Muzeum Historyczne rozbudowuje wystawę poświęconą Wielkiej Wojnie. 3 kwietnia, razem z wiosennym otwarciem parku Leśnego, można będzie obejrzeć jej nowe elementy – dodatkowe okopy, które ostatecznie, w ciągu trzech lat, będą częścią 1,5-kilometrowej trasy do zwiedzania.

– Z pewnością tą wystawą będziemy się wyróżniali w całej Polsce. Chcemy nią także oddać hołd nie żołnierzom wyklętym, ale ich rodzicom i dziadkom, którzy na to zasługują – dodaje Zawadka.

Fot. Marta Czachórska, Tomasz Folta

Dodaj komentarz

*

code