Na łeb, na szyję poleciały akcje KGHM. Wszystko za sprawą spadków cen miedzi na londyńskiej giełdzie. Ile jeszcze miedziowa spółka jest w stanie wytrzymać? – sprawdzała Katarzyna Szatkowska.
Poprzednio podobna sytuacja miała miejsca pod koniec sierpnia tego roku. Do połowy września ceny surowca w Londynie odbiły do prawie 5,5 tys. dolarów, jednak zwyżka nie utrzymała się długo.
Spadające ceny miedzi przekładają się nie tylko na nastroje wśród załogi KGHM. Miedziowa spółka podjęła decyzję o ograniczeniu nakładów inwestycyjnych we wszystkich kopalniach KGHM.
– Jeśli taka sytuacja utrzymałaby się przez dłuższy czas, będzie to duży problem dla KGHM. Jedyne, co ratuje teraz naszą spółkę to po raz kolejny . . . kurs dolara- mówi Dariusz Wyborski -rzecznik prasowy KGHM.
Rezultaty niestabilnych cen miedzi już są widoczne. KGHM zawiesił wydobycie w kopalni McCreedy w Ontario, zmniejszył też wydatki inwestycyjne we wszystkich kopalniach na terenie kraju. Trend spadkowy rozpoczął się w maju tego roku. Od tego czasu cena metalu spadła o około jedną czwartą, a cena spółki o blisko 50 proc.
SZAT/ZDJ.ILUSTRACYJNE




