– To ewenement, by pod koniec grudnia trzeba było wyjeżdżać do płonących traw – przyznają zgodnie jaworscy i legniccy strażacy, którzy dziś zmagali się z pożarami nieużytków. Zwykle z takimi interwencjami mają do czynienia latem, a nie na przełomie roku.
Legniccy mundurowi podejrzewają, że przyczyną grudniowych pożarów traw są masowo odpalane fajerwerki. – Łąki wciąż są bardzo suche i nietrudno o wzniecenie ognia – mówi dyżurny stanowiska kierowania.
W rejonie Wądroża Wielkiego z żywiołem zmagali się także jaworscy pożarnicy. W tym przypadku przyczyną pożaru trawy było podpalenie.




