70-latka zginęła pod kołami VW golfa. Sprawca tragedii najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków atmosferycznych. Kierujący porzucił samochód na okolicznym parkingu.
Mężczyzna uderzył w kobietę, gdy przechodziła przez przejście dla pieszych. Świadkowie zdarzenia zawiadomili pogotowie ratunkowe i policję. Mimo długiej reanimacji – na miejscu zdarzenia i w karetce – poszkodowana zmarła.
Niedługo po wypadku policjanci zatrzymali zatrzymali mężczyznę przypominającego sprawcę. Okazało się, że był to brat sprawcy wypadku.
Po kilkunastu minutach na miejsce zdarzenia przyjechał ojciec kierowcy, który potrącił kobietę. Powiedział, że jego syn jest w szoku i już jedzie na miejsce zdarzenia. Gdy przyjechał na miejsce został zatrzymany. Do spraw wrócimy.
DK









